Brzoska ostro odpowiada. Chce nowej opłaty dla oszustów. "Nam się wciska kit"

- Nam się chce wcisnąć kit, że się z tym walczy - mówi Rafał Brzoska, który od miesięcy mierzy się z fałszywymi reklamami wykorzystującymi jego wizerunek. W rozmowie z money.pl prezes InPostu zapowiada stworzenie rejestru scamu, zbiórkę podpisów pod petycją i przekonuje, że platformy społecznościowe muszą ponieść finansową odpowiedzialność za oszustwa publikowane za ich pośrednictwem. Proponuje 150 proc. opłaty.

Rafał BrzoskaRafał Brzoska
Źródło zdjęć: © GETTY | Mateusz Wlodarczyk
Łukasz Kijek

Powiedziałeś Mecie, że nie odpuścisz. Co to konkretnie oznacza?

Rafał Brzoska, prezes InPost: Tu nie chodzi o mnie, tu nie chodzi o moją rodzinę, od dwóch lat się z tym mierzymy. Natomiast jedna rzecz jest kluczowa, proszę zauważyć, że od pięciu dni nie ma ani jednej reklamy z moim wizerunkiem. Nadal są z Adamem Glapińskim, prezydentem, premierem, a ze mną chyba zniknęły?

Czyli coś się jednak zmieniło.

Nam się chce wcisnąć kit, że się z tym walczy, usuwa, ale te 4 procent scamu się nie udaje. To jest modus operandi Mety, to jest gruba kasa, którą oni zarabiają w Polsce i w wielu innych krajach. Dlatego ja uważam, że jako społeczeństwo ponosimy ogromne koszty tego działania. Nikt nie wyliczył, ile osób zostało poszkodowanych, ile tego scamu zostało opublikowane. Nikt nie policzył skutków negatywnych reklam zawierających pornografię, co pokazał Sebastian Kondracki m.in. w swoim artykule na money.pl. To jest reklamowane na Mecie. Szkody są niepoliczalne.

Co by było, gdyby jutro wszystkie osoby zaufania publicznego, influencerzy, pokazali się na sponsorowanych linkach i powiedzieli, że jutro nastąpi atak na Polskę i trzeba uciekać. Czy ktoś jeszcze ma wyobraźnię, co to oznacza, że mamy na rynku krajowym narzędzie, które nie tylko okrada nas jako społeczeństwo, jest narzędziem dla grup przestępczych, ale za chwilę może być narzędziem dla naszych śmiertelnych wrogów?


WIDEO
Przez wiele lat to było "przekleństwo polskich inwestorów". Analityk mówi, co się zmieniło


Dlaczego nikt z tym nic nie robi? Mam na myśli między innymi decydentów.

Bo sami boją się, że Meta zablokuje im konta albo zmniejszy im zasięgi. Tu chodzi o partykularne interesy, przecież za chwilę są wybory, nikt z polityków nie może sobie na to pozwolić. Takie sygnały do mnie docierają.

Gdzie jest zatem wyjście z tej sytuacji?

Dlatego właśnie uruchamiamy akcję społeczną. Raport Res Futury, która jest jedną z najbardziej renomowanych organizacji badających ruch i emocje w sieci, pokazuje, że ponad 90 procent osób, które komentowały tę sytuację, mówi wprost, że jest to skandal. To pokazuje, że jest społeczne oczekiwanie, że ktoś będzie miał jaja i coś z tym zrobi.

Chcemy zebrać co najmniej 100 tysięcy podpisów w ramach petycji, którą dziś uruchomiłem. Mam nadzieję, że za kilka dni zrobimy rejestr scamu. Użytkownicy sami piszą w komentarzach, że Meta najczęściej na zgłoszenie scamu odpowiada, że to nie narusza ich regulaminu. Chcę stworzyć miejsce, w którym pokażemy skalę tych oszustw. Chcę, żeby ci, którzy mogą coś zrobić, zobaczyli to, a jeśli nic z tym nie zrobią, to dla społeczeństwa będzie to jasny sygnał, jak o nas dbają.

Czy tylko chodzi o zbieranie linków? To może niewiele dać.

Nie jestem tu po to, aby proponować konkretne rozwiązanie. Ale chciałbym, żeby każdy, kto publikuje scam i bierze za to pieniądze, musiał oddać 150 proc. tego, co zabrał.

Komu?

Nie mi, nie Brzosce, nie o to chodzi. Na fundacje, które walczą przede wszystkim z uzależnieniami wśród młodzieży, również uzależnieniem od mediów społecznościowych, ale też z oszustwami w internecie. Jeśli taka opłata się pojawi, gwarantuję, że ten scam się skończy.

Przecież Meta się tłumaczy, że to jest nie do namierzenia.

Bzdura. Doprowadzę do tego, że w ciągu najbliższych tygodni pokażemy skalę przychodów Mety ze scamu w Polsce. Co więcej, pierwsze zgrubne liczby pokazują, że to może być 20-30 milionów złotych dziennie.

Meta utrudnia w sposób wyrafinowany możliwość dochodzenia prawdy. Proces, który wygrał z Metą Andrew Forrest, jest nadzieją. Sąd wydał miażdżące postanowienie, uznając, że Meta dopuściła się zniszczenia lub niezabezpieczenia materiału dowodowego, w tym docelowych wersji reklam określonych w sprawie. To jest ich modus operandi. Wy, jako wydawcy, cały czas powtarzacie, że media umierają. Właśnie nadszedł moment dla mediów i dziennikarzy, bo jeżeli dziś to nie zostanie rozwiązane, oznacza to, że jedna duża korporacja trzyma wszystko w garści.

Gdyby dzisiaj Wirtualna Polska, Onet czy Interia opublikowały taką reklamę, to zarówno UOKiK, jak i twoi prawnicy od razu by zareagowali. A Meta?

Właśnie z tego powodu uważam, że dzisiaj jest moment przełomowy. To nie oznacza, że media publikują na platformach i na tym nie zarabiają. Dziś, gdy czyta się komentarze, widzowie mówią, że to ściek. To poszło za daleko. To nie oznacza, że media społecznościowe są złe. Czy ktoś narzeka na LinkedIn? Nie, bo oni nie zarabiają na scamie. Być może Facebook i Instagram będą musiały wrócić do korzeni, czyli do czasów, w których też na tym nie zarabiały. To jest moment, w którym wierzę w procesy wytaczane przez poszkodowanych z innych krajów w Europie.

Być może Meta będzie musiała powrócić do korzeni i być dla ludzi miejscem, gdzie są bezpieczni i gdzie czują się u siebie. Chcę dzisiaj powiedzieć wam, dziennikarzom, i polskiej klasie politycznej, że jeżeli oni i jeżeli media przyłączą się do tego, powstanie fala. Pewne zmiany będą musiały mieć miejsce.

Czy szacowaliście, jaka może być wielkość tej opłaty w skali miesiąca lub roku?

Rachunek jest prosty, czyli 20 milionów złotych razy 150 proc. Ale ja uważam, że tych pieniędzy może nie być, bo po pojawieniu się takiej opłaty Meta wyłączy scam. Czy masz scam w Turcji? Nie masz, zastanów się dlaczego. To samo na Bliskim Wschodzie czy w Chinach. Tam mogą wyłączyć scam, u nas też mogą to zrobić. A jeśli uda się odzyskać pieniądze, to chociaż służba zdrowia czy organizacje pozarządowe, które ratują dzieci i ofiary przemocy, będą miały środki na naprawianie tego, co zostało zniszczone. To będzie nasze wspólne zwycięstwo.

Wybrane dla Ciebie