Zwijanie działalności widać również na arenie międzynarodowej. Sztandarowy projekt wymiany danych logistycznych z Japonią i Koreą Południową został faktycznie zamrożony. Przedstawiciele japońskiego rządu potwierdzili, że stracili dostęp do systemu ponad rok temu, a zaplanowane na marzec 2024 r. trójstronne spotkanie zostało nagle odwołane przez stronę chińską z powodu "wewnętrznych okoliczności". Od połowy 2024 r. nie działa również oficjalna strona internetowa chińskiej platformy.
Amerykańska blokada i obawy o bezpieczeństwo
LOGINK (Narodowa Publiczna Platforma Informacji o Transporcie i Logistyce) powstawał przez dwie dekady, początkowo jako projekt lokalny w prowincji Zhejiang. Z czasem zyskał rangę państwową, a jego celem stała się cyfryzacja i integracja danych z portów, od przewoźników i służb celnych na całym świecie. Przypomnijmy, że branża morska odpowiada za obsługę około 80 proc. światowego handlu, co czyniło ten projekt strategicznym dla geopolitycznych interesów Pekinu.
Ekspansja systemu spotkała się z ostrą reakcją Waszyngtonu w 2022 r. Amerykańscy decydenci, w tym Marco Rubio, ostrzegali, że niekontrolowany rozwój platformy odda w ręce Komunistycznej Partii Chin potężne narzędzie do monitorowania globalnych przepływów towarowych. Obawiano się, że system mógłby posłużyć do śledzenia wrażliwych dostaw wojskowych, w tym amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy i Tajwanu, który często transportowany jest komercyjnymi kanałami logistycznymi.
W odpowiedzi Kongres USA zakazał Pentagonowi zawierania umów z podmiotami powiązanymi z chińskim systemem. Jak przekazał rzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu, Waszyngton nie pozwoli, aby kontrolowana przez Pekin platforma zyskała monopol na globalne dane morskie. Z kolei Randall Schriver, szef amerykańskiej komisji kongresowej badającej sprawę, ocenił, że do upadku projektu znacząco przyczyniła się strategia publicznego piętnowania podmiotów współpracujących z LOGINK. Strona chińska broniła się ustami swojego przedstawiciela Li Zhao, który w 2024 r. przekonywał, że system nie ma technicznych możliwości ciągłego monitorowania ładunków ani gromadzenia wrażliwych danych handlowych.
Europejskie fiasko i rosnące długi
Amerykańska presja dyplomatyczna przyniosła wymierne efekty również na Starym Kontynencie. Największy europejski port w Rotterdamie oraz portugalski port Sines ostatecznie wycofały się z planów pogłębionej integracji z chińskim systemem, kończąc współpracę na etapie wstępnych memorandów. Co więcej, w 2024 r. LOGINK został usunięty z Międzynarodowego Stowarzyszenia Systemów Społeczności Portowej (IPCSA). Jak potwierdziła dyrektor generalna organizacji, Inga Morton, powodem było niepłacenie składek członkowskich, a wspólny projekt wymiany danych został oficjalnie zawieszony.
Problemy międzynarodowe idą w parze z potężnym kryzysem finansowym na rynku krajowym. Z rejestrów korporacyjnych wynika, że od początku 2024 r. spółka operacyjna z Wenzhou jest celem co najmniej 39 pozwów sądowych. Łączna kwota roszczeń z tytułu sporów pracowniczych i niezapłaconych rachunków wynosi około 1,3 mln dolarów. W październiku 2025 r. pozew o niedotrzymanie warunków umowy złożył nawet lokalny oddział państwowego giganta telekomunikacyjnego China Mobile. Z dokumentów sądowych wynika również, że firma mierzy się z widmem eksmisji z zajmowanego parku przemysłowego.
Upadek platformy to poważny cios dla ambicji Pekinu w trwającej rywalizacji technologicznej ze Stanami Zjednoczonymi. Chiny planowały do 2035 r. zbudować globalną przewagę w zarządzaniu międzynarodowymi łańcuchami dostaw. Obecnie projekt, który miał być cyfrowym oknem na światowy handel, tonie w długach i znika z międzynarodowych rynków, pozostawiając po sobie jedynie puste biura i niespłacone zobowiązania.