Rafał Brzoska, twórca InPostu, walczy z pseudoreklamami wykorzystującymi jego wizerunek na Facebooku i Instagramie. Zarzuca gigantowi ignorowanie prawomocnych wyroków sądowych i czerpanie ogromnych zysków z nielegalnych reklam.
Właśnie ogłosił nową inicjatywę. Uruchomił stronę internetową i rejestr zgłoszeń takich reklam - 150proc.pl, które mają służyć transparentności i zbieraniu danych o problemach oraz wprowadzeniu kar za zarabianie na pseudoreklamach, sięgających 150 proc. tego, co zarobiła na nich dana firma. Pieniądze miałyby zasilać fundusz kompensacyjny.
"Chcemy, żeby platforma reklamowa, która zarobiła na emisji reklamy oszustwa, płaciła karę 150 proc. przychodu z tej konkretnej reklamy. Karę liczoną per reklamę" - czytamy na stronie inicjatywy.
WIDEODawniej wielka plaga przy kupnie używanego auta. A dziś? "Praktycznie się nie zdarza"
"Oddajesz 150 proc."
"Startuję z apelem '150 proc.': zarabiasz na scamie - oddajesz 150 proc. tego, co zarobiłeś poszkodowanym i polskiemu społeczeństwu, które ponosi koszty tej przestępczej działalności. I nie chodzi o osoby , których wizerunek użyto, ale tych którzy w wyniku scamu stracili zdrowie czy dorobek życia" - ogłosił w piątek Brzoska.
Stwierdził, że codziennie ktoś w Polsce traci oszczędności życia przez fałszywą reklamę z czyjąś twarzą.
:Platforma, która na niej zarabia, nie ponosi za to żadnych konsekwencji. Meta (właściciel Facebooka - red.) twierdziła, że walczy z tym i nie udaje im się tych reklam likwidować. O dziwo - od 4 dni reklamy z moim wizerunkiem zniknęły, mimo że te z wizerunkiem prezydenta czy premiera czy szefa NBP nadal hulają w pełni. Czyli jednak się da. To dowód na to, że mogą wszystko, jeśli im się chce podporządkować panującemu porządkowi prawnemu - jeśli on będzie istniał" - podkreślił Brzoska.
Twórca InPostu zbiera podpisy pod swoją inicjatywą.
"Internet daje ogromne możliwości, ale coraz częściej staje się też narzędziem w rękach oszustów. Phishing, fałszywe sklepy i inwestycje, przejęte konta, wyłudzanie danych czy deepfake'i tworzone przy pomocy AI potrafią dziś wyglądać niezwykle wiarygodnie. Oszuści podszywają się pod banki, firmy, znajomych, a nawet bliskich, wykorzystując spreparowane zdjęcia, nagrania głosu i filmy. Globalne platformy trywializują te wydarzenia, czerpiąc zyski ze scamowych reklam. Ich obowiązkiem jest chronić swoich użytkowników. Zrób coś z tym" - taki apel znalazł się na stronie uruchomionej przez Brzoskę.