Jak powiedział Akkenżenow, rafinerią, która będzie wysyłać około 70 proc. swojej produkcji, jest Kondensat.
To stosunkowo niewielki zakład w mieście Aksaj w obwodzie zachodniokazachstańskim, w pobliżu pola naftowo-gazowego Karaczaganak. Moc przerobowa tej rafinerii wynosi 850 tys. ton surowca rocznie. Zakład produkuje m.in. benzynę AI-92 i AI-95 oraz olej napędowy.
Interfax-Kazakhstan podkreśliła, że odsetek 70 proc. dotyczy produkcji rafinerii Kondensat, a nie całej produkcji paliw w Kazachstanie. Według agencji minister powiedział również, że warunki handlowe, terminy, wielkość i kierunki dostaw ustala sama spółka.
Rosja ratuje się importem
Agencja Reutera informowała już w czerwcu br., że pomiędzy Rosją a Kazachstanem toczą się rozmowy na temat importu benzyny. Minister Akkenżenow mówił wówczas, że Astana nie otrzymała oficjalnego zapytania w tej sprawie od strony rosyjskiej.
WIDEOSpokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze
Opozycyjny wobec władz w Astanie portal Orda.kz przekazał natomiast, że dostawy benzyny z Kazachstanu do Rosji były realizowane już w lipcu, a ich dostawcą był tenże Kondensat, który miał wysłać do sąsiedniego kraju około 9 tys. ton paliwa.
Rosja zdecydowała się na import paliw z Kazachstanu ze względu na problemy z zaopatrzeniem rynku w benzynę w następstwie ukraińskich ataków na rosyjską infrastrukturę naftową.
O rozmiarze problemu świadczyć może to, że tuż przed okresem wakacyjnym po raz pierwszy sam Władimir Putin przyznał, że Rosja zmuszona jest korzystać z rezerw. Przekonywał, że obecne zapasy benzyny wynoszą 1,7 mln ton i uspokajał, że są tylko o 4 proc. niższe niż rok wcześniej.
Problem w tym, że ich dystrybucja na cały obszar rozległej Rosji jest w krótkim czasie niemożliwa, co powoduje, że w kolejnych obwodach Rosji następują braki. Skargi na kolejki, puste i zamknięte stacje płyną z 85 regionów.