Kolejny kraj chce wejść do Unii. Jasny komunikat Brukseli: nigdy nie byli tak blisko

Armenia nigdy nie była tak blisko Unii Europejskiej jak dziś — ocenił rzecznik Komisji Europejskiej, komentując zapowiedź premiera Nikola Paszyniana o staraniach o członkostwo. Formalnego wniosku jednak wciąż nie ma. Rosja naciska, by przed jego złożeniem odbyło się referendum.

Kolejny kraj chce wejść do Unii. Jasny komunikat Brukseli: nigdy nie byli tak bliskoKolejny kraj chce wejść do Unii. Jasny komunikat Brukseli: nigdy nie byli tak blisko
Źródło zdjęć: © Getty Images | Giovanni Mereghetti
Magda Żugier

- To kolejny dowód atrakcyjności UE dla obywateli, dlatego z zainteresowaniem się temu przyglądamy - skomentował rzecznik KE.

Do rozpoczęcia procesu akcesyjnego droga jest jednak dłuższa. Wymaga on złożenia formalnego wniosku o członkostwo, co jeszcze nie nastąpiło — dopiero potem Unia mogłaby przyznać Armenii status kraju kandydującego.

Dziś taki status mają Albania, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Gruzja, Macedonia Północna, Mołdawia, Serbia, Turcja oraz Ukraina. Kosowo pozostaje kandydatem potencjalnym.


WIDEO
Spokój ducha, czy bogactwo. Milioner mówi, co jest ważniejsze


Miliony euro i pierwszy szczyt

Zbliżenie widać już od kilku miesięcy. W maju w Erywaniu odbył się pierwszy szczyt UE i Armenii, który pogłębił dotychczasową współpracę w ramach Planu na rzecz Odporności i Wzrostu oraz Instrumentu na rzecz Pokoju. Unia pozostaje przy tym największym darczyńcą w tym kraju.

Sam plan opiewa na 270 mln euro przeznaczonych na wzmocnienie gospodarki i sfinansowanie niezbędnych reform. Z tego 200 mln euro Erywań otrzyma bezzwrotnie, a 70 mln w formie niskooprocentowanych pożyczek.

Kolejne 30 mln euro trafiło do Armenii z Instrumentu na rzecz Pokoju. Środki mają wesprzeć utrzymanie pokoju po zawartym w 2025 r. porozumieniu z Azerbejdżanem, kończącym konflikt zbrojny o Górski Karabach.

Rosja traci wpływy

Deklaracja Paszyniana wpisuje się w jego kurs na zbliżenie z Unią przy jednoczesnym rozluźnianiu więzi z Moskwą. Kreml próbował zdyskredytować premiera przed czerwcowymi wyborami parlamentarnymi, ale jego partia Umowa Społeczna i tak zwyciężyła.

Rosja sięgnęła też po naciski gospodarcze, wprowadzając ograniczenia w imporcie niektórych armeńskich produktów rolnych. Paszynian odpowiedział przekierowaniem towarów na rynki unijne, w czym wsparła go przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

Obecnie Moskwa domaga się, by Armenia rozpisała referendum, zanim złoży wniosek w Brukseli. Premier plebiscytu nie wyklucza, ale dopiero po uzyskaniu statusu państwa kandydującego.

Podobne głosowanie czeka w tym tygodniu inny kraj. Referendum w sprawie integracji z Unią odbędzie się 29 sierpnia w Islandii i poprzedzi ewentualny wniosek o członkostwo.

Wybrane dla Ciebie