Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń jest profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Jego rzeczniczka zapewniła, że uczelnia "analizuje sprawę zgodnie z obowiązującymi przepisami wewnętrznymi oraz w zakresie określonym w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, dotyczącym standardów wymaganych od nauczyciela akademickiego".
– Na tym etapie nie przesądzamy o dalszych działaniach. Decyzje w sprawie zaangażowania dydaktycznego Pani Profesor zostaną podjęte w najbliższym czasie. Jednocześnie zwracamy się z apelem o zachowanie wstrzemięźliwości w wydawaniu jednoznacznych ocen i opinii do czasu wyjaśnienia okoliczności sprawy – stwierdziła Joanna Borkowska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.
Przypomnijmy, że Mróz-Gorgoń złożyła rezygnację ze stanowiska pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polska niespełna miesiąc po powołaniu przez premiera Donalda Tuska. "Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli" – stwierdziła w oświadczeniu na platformie X.
WIDEO"Skończyło się dramatycznie". Opozycja uderza po dymisji w rządzie
Na Barbarę Mróz-Gorgoń wylała się fala krytyki po tym, jak w czwartek Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego opublikował na X wpis sugerujący, że raport przygotowany pod jej kierownictwem wygenerowała sztuczna inteligencja. Lista zarzutów szybko się wydłużyła. Autorce wytykano m.in. puste przypisy, pięcioro polskich noblistów zamiast siedmiorga, nieudokumentowaną tezę o tym, że 95 proc. młodych Polaków mówi płynnie po angielsku, makaronizmy jak "głębokie zakorzenienie w historii sufferingu", albo umiejscowienie Katowic i Wrocławia na północy. Pojawiły się głosy, że przed publikacją nikt dokumentu nie przeczytał.
Minister nauki o dymisji Mróz-Gorgoń: dobrze się stało
Głos w sprawie zabrał też minister nauki i szkolnictwa wyższego dr Marcin Kulasek. – Rzetelność w polskiej nauce jest rzeczą najważniejszą i niepodważalną – stwierdził. Dodał, że jego zdaniem dobrze się stało, iż prof. Barbara Mróz-Gorgoń zrezygnowała ze stanowiska.
– Sztuczna inteligencja daje nauce ogromne możliwości i powinna wspierać człowieka w jego pracy. Jednocześnie, niezależnie od tego, jak zaawansowane stają się te narzędzia, odpowiedzialność za efekt ich wykorzystania zawsze pozostaje po stronie człowieka. To człowiek ocenia źródła, weryfikuje fakty i odpowiada za rzetelność swojej pracy – podkreślił szef resortu nauki.
Minister wskazał, że w sprawach dotyczących nauki kluczowe są procedury oraz utrzymanie standardów, które wzmacniają zaufanie do instytucji i osób pełniących funkcje publiczne w tym obszarze.
Źródło: PAP