Minister i uczelnia reagują. Afera wokół prof. Mróz-Gorgoń

Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu zabrał głos po aferze wokół zatrudnionej tam prof. Barbary Mróz-Gorgoń i jej dymisji ze stanowiska pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski. W sprawie wypowiedział się też minister nauki, który stwierdził, że dobrze się stało, że Mróz-Gorgoń zrezygnowała ze stanowiska przy rządzie.

Prof. Barbara Mróz Gorgoń po niespełna miesiącu podała się do dyProf. Barbara Mróz Gorgoń po niespełna miesiącu pracy w KPRM podała się do dymisji
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Marcin Walków

Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń jest profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Jego rzeczniczka zapewniła, że uczelnia "analizuje sprawę zgodnie z obowiązującymi przepisami wewnętrznymi oraz w zakresie określonym w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, dotyczącym standardów wymaganych od nauczyciela akademickiego".

– Na tym etapie nie przesądzamy o dalszych działaniach. Decyzje w sprawie zaangażowania dydaktycznego Pani Profesor zostaną podjęte w najbliższym czasie. Jednocześnie zwracamy się z apelem o zachowanie wstrzemięźliwości w wydawaniu jednoznacznych ocen i opinii do czasu wyjaśnienia okoliczności sprawy – stwierdziła Joanna Borkowska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Przypomnijmy, że Mróz-Gorgoń złożyła rezygnację ze stanowiska pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polska niespełna miesiąc po powołaniu przez premiera Donalda Tuska. "Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli" – stwierdziła w oświadczeniu na platformie X.


WIDEO
"Skończyło się dramatycznie". Opozycja uderza po dymisji w rządzie


Na Barbarę Mróz-Gorgoń wylała się fala krytyki po tym, jak w czwartek Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego opublikował na X wpis sugerujący, że raport przygotowany pod jej kierownictwem wygenerowała sztuczna inteligencja. Lista zarzutów szybko się wydłużyła. Autorce wytykano m.in. puste przypisy, pięcioro polskich noblistów zamiast siedmiorga, nieudokumentowaną tezę o tym, że 95 proc. młodych Polaków mówi płynnie po angielsku, makaronizmy jak "głębokie zakorzenienie w historii sufferingu", albo umiejscowienie Katowic i Wrocławia na północy. Pojawiły się głosy, że przed publikacją nikt dokumentu nie przeczytał.

Minister nauki o dymisji Mróz-Gorgoń: dobrze się stało

Głos w sprawie zabrał też minister nauki i szkolnictwa wyższego dr Marcin Kulasek. – Rzetelność w polskiej nauce jest rzeczą najważniejszą i niepodważalną – stwierdził. Dodał, że jego zdaniem dobrze się stało, iż prof. Barbara Mróz-Gorgoń zrezygnowała ze stanowiska.

– Sztuczna inteligencja daje nauce ogromne możliwości i powinna wspierać człowieka w jego pracy. Jednocześnie, niezależnie od tego, jak zaawansowane stają się te narzędzia, odpowiedzialność za efekt ich wykorzystania zawsze pozostaje po stronie człowieka. To człowiek ocenia źródła, weryfikuje fakty i odpowiada za rzetelność swojej pracy – podkreślił szef resortu nauki.

Minister wskazał, że w sprawach dotyczących nauki kluczowe są procedury oraz utrzymanie standardów, które wzmacniają zaufanie do instytucji i osób pełniących funkcje publiczne w tym obszarze.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie