200 tys. zł za raport pełen błędów? W sieci wrze. Jest już reakcja

Raport o marce Polska znalazł się pod ostrzałem krytyki. Internauci wskazują liczne błędy, problemy ze źródłami i zarzucają autorom wykorzystanie AI. Pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polski Barbara Mróz-Gorgoń tłumaczy w rozmowie z PAP, że AI służyło do transkrypcji i redakcji tekstu, a nie treści raportu.

 pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polski Barbara Mróz-Gorgoń
Źródło zdjęć: © East News | Mateusz Grochocki
Malwina Gadawa

O raporcie "Polaków portret własny" zrobiło się głośno w czwartek po tym, jak Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego opublikował wpis na platformie X, w którym sugeruje, że przygotowany dokument pod kierownictwem pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Raport za 200 tys. zł pod ostrzałem. W sieci pokazują błędy

Dokument miał kosztować 200 tys. zł i wywołał falę krytyki w internecie. Autorom raportu zarzuca się m.in.: puste przypisy, pięcioro polskich noblistów zamiast siedmiorga, nieudokumentowaną tezę, że 95 proc. młodych Polaków mówi płynnie po angielsku, i "głębokie zakorzenienie w historii sufferingu". Padają zarzuty, że dokument wygenerowała sztuczna inteligencja, a przed publikacją nikt go nie przeczytał.

"Przeczytałem ten raport. Tutaj nie ma wątpliwości - to jest AI slop. Właśnie przewaliliśmy 200 tys. zł publicznych pieniędzy, aby wygenerować to g***o. Brak słów. Nie wstyd Pani Barbaro Mróz-Gorgoń? Co to w ogóle ma być? Losowe przypisy, nieprawdziwe liczby, tekst rodem z ChataGPT, gdy ten jeszcze raczkował. Wywiady pogłębione z 24 osobami (w tym jedną z młodszego pokolenia). Ja się czuję, jakby ktoś napluł mi w twarz" - skomentował Radosław Ditrich, dziennikarz związany z "Rzeczpospolitą".


WIDEO
Rachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"


Caps Lock i przekręcone słowa

Krytycy zwracają także uwagę na język dokumentu. W raporcie miały pojawić się nietypowe sformułowania, anglicyzmy oraz określenia, które zdaniem komentujących sugerują brak dokładnej redakcji tekstu przed publikacją.

"Oprócz dziurawych przypisów, angielskich słów w przypadkowych miejscach, przekręconych słów ("Polskie płaskiz") i masy anegdotek (rozmowa z "terapeutą koleżanki z Niemiec" zdobyła moje serce) najlepsze jest TRUMPOWE pisanie CAPS LOCKIEM w LOSOWYCH miejscach BEZ uzasadnienia" - zwrócił uwagę polski dziennikarz brytyjskiego "Guardiana" Jakub Krupa.

Barbara Mróz-Gorgoń, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polska, wskazana jest w raporcie jako kierowniczka merytoryczna projektu i autorka.

- Pracowaliśmy zgodnie z metodologią nauk społecznych, rzetelnie i bez chodzenia na skróty. Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe - tak wątpliwości wokół raportu tłumaczy w najnowszej rozmowie z Polską Agencją Prasową Barbara Mróz-Gorgoń.

- Budujemy markę wspólnie, w końcu marka jest jednym z emocjonalnych silników gospodarki. Natomiast w kontekście finansowania projektu Ministerstwo Sportu i Turystyki wyłoniło w konkursie Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce i zawarło z nim umowę na realizację podstrategii turystycznej Marka Polska. Wykonawca złożył sprawozdanie, a ministerstwo przyjęło rozliczenie. Raport, o którym piszą komentujący na X, nie był częścią tego sprawozdania ani nie był osobno rozliczany - tak tłumaczyła także finansowanie raportu.

W czwartek do informacji o kosztach raportu odniosło się Ministerstwo Sportu i Turystyki. "Prezentowany na platformie X raport nie był przedmiotem zamówienia, ani nie stanowił realizacji żadnej umowy, której stroną było Ministerstwo Sportu i Turystyki" - poinformował resort.

Wskazał, że umowa dotyczyła czterech elementów:

  • przygotowanie obszernego opracowania 'Strategia Marki Polska',
  • przeprowadzenie badań (wywiadów pogłębionych, badań focusowych, warsztatów Design Thinking),
  • organizacja konferencji 'Przyszłość Marki Polska',
  • organizacja warsztatów eksperckich i paneli dyskusyjnych oraz udziału ekspertów w tworzeniu podstrategii.

"Wykonawca przedstawił sprawozdanie z realizacji umowy wraz z dowodami realizacji poszczególnych punktów. MSiT przyjęło rozliczenie umowy na poziomie 179 738,19 zł. Przedstawiony na platformie X raport nie stanowił części umowy, ani nie był przedłożony w ramach sprawozdania" - wskazało ministerstwo.

Wybrane dla Ciebie