Zgodnie z ustaleniami dziennikarzy, propozycja wycofania legendarnej hiszpańskiej marki z portfolio Grupy Volkswagen została już zaakceptowana przez zarząd koncernu. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta podczas najbliższych posiedzeń rady nadzorczej. Plan zakłada, że Seat całkowicie zniknie z rynku przed końcem obecnej dekady, a zwolnione w ten sposób środki zostaną przekierowane na rozwój stworzonej osiem lat temu Cupry.
Przedstawiciele Grupy Volkswagen oficjalnie odmówili komentarza do doniesień medialnych, tłumacząc, że wewnętrzne dokumenty są wciąż przedmiotem dyskusji odpowiednich organów i nie chcą uprzedzać tego procesu. Z kolei brytyjski oddział Seat Cupra w oświadczeniu przesłanym redakcji magazynu Autocar nie zaprzeczył informacjom o możliwych zmianach strukturalnych.
– Cała branża, w tym Grupa Volkswagen i oczywiście Seat S.A., przechodzi głęboką transformację, napędzaną naszym zaangażowaniem w elektryfikację – przekazali przedstawiciele spółki. – Globalny kontekst uległ znacznej zmianie, co miało silny wpływ na sektor motoryzacyjny, zwłaszcza w ciągu ostatniego roku. Dlatego Grupa Volkswagen pracuje nad planem transformacji dla całego biznesu, aby wzmocnić jego konkurencyjność i wydajność. Celem jest uczynienie całej Grupy Volkswagen i poszczególnych podmiotów bardziej wydajnymi i oszczędnymi oraz konsekwentne wykorzystywanie potencjału synergii technologicznej. Ta strategia była omawiana na kilku posiedzeniach rady nadzorczej. Na tym etapie nie podjęto żadnych decyzji – czytamy w oficjalnym komunikacie.
WIDEOSprzedaje miliony kaw i bułek. Ujawnia, na czym i ile zarabia
VW szuka sposobów na cięcia kosztów
Ewentualna rezygnacja z Seata wpisuje się w największy od dekad program restrukturyzacji, który europejski gigant motoryzacyjny wdraża pod kierownictwem prezesa Olivera Blume. Niemiecki dziennik "Bild", powołując się na wewnętrzne dokumenty firmy, wskazuje, że utrzymywanie dwóch hiszpańskich marek stało się z punktu widzenia biznesowego trudne do uzasadnienia. Obecnie koncern musi ponosić podwójne koszty projektowania, marketingu i dystrybucji pojazdów, które na rynku nierzadko rywalizują o tego samego klienta.
Przypomnijmy, że Seat został założony w 1950 r. i przez dziesięciolecia pełnił funkcję narodowego producenta samochodów w Hiszpanii (w 1986 r. pakiet kontrolny przejął Volkswagen). Z kolei Cupra przez długi czas funkcjonowała jedynie jako oznaczenie najszybszych, sportowych wersji modeli Seata. Sytuacja uległa zmianie w lutym 2018 r., kiedy to – jak przypomina Autocar – po nieudanych próbach przejęcia marki Alfa Romeo przez Volkswagena, zadecydowano o wyodrębnieniu Cupry jako całkowicie niezależnego bytu.
Decyzja o ewentualnym wygaszeniu starszej marki ma swoje wyraźne odzwierciedlenie w wynikach finansowych i sprzedażowych. Na przestrzeni ostatnich lat proporcje między obiema firmami uległy drastycznemu odwróceniu, a młodsza Cupra zaczęła generować dla niemieckiego koncernu znacznie wyższe marże.
Sukces Cupry na rynku
Z danych rynkowych przytaczanych przez branżową prasę wynika, że w pierwszej połowie bieżącego roku sportowa odnoga odpowiadała już za wyraźną większość wspólnej sprzedaży obu marek. Trend ten był zresztą widoczny już w ubiegłym roku, kiedy to dostawy Cupry rosły w dwucyfrowym tempie, podczas gdy Seat notował zauważalne spadki zainteresowania wśród klientów. Od momentu usamodzielnienia się, nowa marka znalazła już ponad milion nabywców na całym świecie, systematycznie odchodząc od oferowania jedynie przestylizowanych modeli macierzystej firmy na rzecz autorskich projektów.
Ewolucja, którą przeszła hiszpańska dywizja Volkswagena, pokazuje, jak szybko zmieniają się realia biznesowe we współczesnej motoryzacji. To właśnie popularne modele Seata, takie jak produkowana od lat Ibiza czy kompaktowy Leon, zbudowały wizerunek, który ostatecznie stał się fundamentem sukcesu Cupry. Jeśli plany zarządu wejdą w życie, marka, która początkowo miała jedynie zwiększyć zyskowność swojego twórcy, ostatecznie całkowicie zajmie jego miejsce w strukturach koncernu.