Niemiecka motoryzacja złamie tabu? Chińczycy u bram
Niemiecki przemysł motoryzacyjny, przez dziesięciolecia uchodzący za absolutny wzór i fundament europejskiej gospodarki, znajduje się na dziejowym zakręcie. Koncerny, które niegdyś z dumą i pewną dozą arogancji patrzyły na globalną konkurencję, dziś muszą mierzyć się z brutalną rzeczywistością ekonomiczną. Według doniesień niemieckich mediów rozważana jest nawet produkcja chińskich aut w fabrykach za Odrą.
Robert Kędzierski