Volkswagen wycofuje z USA te auta. Zaleca parkowanie na zewnątrz
Niemiecki producent samochodów Volkswagen zdecydował o wycofaniu ze Stanów Zjednoczonych 44 551 elektrycznych modeli ID.4 w ramach dwóch oddzielnych akcji, powiązanych z potencjalnym ryzykiem pożaru akumulatora - informuje Reuters.
Jedna akcja obejmuje 42 669 egzemplarzy ID.4 z roczników 2023-2024, ponieważ przewód ładowania akumulatora 12-voltowego może się przetrzeć i spowodować zwarcie, co może prowadzić do pożaru.
Stworzył ogromną firmę. Szczerze radzi: "Nie słuchaj klientów"
Druga akcja dotyczy 1 882 egzemplarzy ID.4 z lat 2023-2025, w których komórki akumulatora wysokiego napięcia mogły zostać niewłaściwie wyprodukowane, co potencjalnie może powodować przegrzanie akumulatora.
W przypadku problemu z przetarciem przewodu 12 V dealerzy sprawdzą przewód i w razie potrzeby go wymienią, a także zabezpieczą lepszą osłoną przed ścieraniem. W odniesieniu do niewłaściwie wykonanych ogniw akumulatora HV dealerzy skontrolują moduły i w razie potrzeby je wymienią.
Volkswagen zaleca właścicielom pojazdów objętych drugą akcją parkowanie na zewnątrz i ustawienie maksymalnego poziomu ładowania na 80 proc. do czasu wykonania naprawy.
Głęboki kryzys kluczowej branży w Niemczech
To kolejny problem giganta, który od miesięcy boryka się z potężnym kryzysem w branży. Z analizy przeprowadzonej przez firmę doradczą EY wynika, że niemieccy producenci samochodów osiągnęli w trzecim kwartale zyski operacyjne (EBIT) najniższe od czasu kryzysu finansowego w 2009 roku. Łączny zysk operacyjny Volkswagena, BMW i Mercedes-Benz za ten okres załamał się o blisko 76 proc., do poziomu około 1,7 mld euro.
Żaden inny duży kraj produkujący samochody nie odnotował tak słabych wyników – dla porównania, japońscy producenci stracili 29 proc., a amerykańscy i chińscy po niecałe 14 proc.
- Światowa branża motoryzacyjna przechodzi głęboki kryzys - jednak to niemieckie koncerny samochodowe cierpią obecnie szczególnie mocno - wyjaśnia Constantin Gall, ekspert motoryzacyjny EY.
Wśród przyczyn tej zapaści wymienia się słaby popyt na drogie samochody premium, niekorzystne kursy walut, amerykańskie cła oraz wysokie koszty związane z transformacją koncernów i inwestycjami w elektromobilność.
Ponadto, niemieccy producenci tracą impet na największym rynku świata, w Chinach, gdzie ich sprzedaż spadła w trzecim kwartale o 9 proc. Chińskie marki dominują w segmencie pojazdów elektrycznych, zostawiając w tyle zachodnie koncerny.