Organizator loterii Buddy przechodzi do ofensywy. Chce ukarania prokurator
Organizatorzy loterii "7 aut 2 i dom X Budda" wciąż nie odzyskali nagród ani ich pieniężnej równowartości, co miało nastąpić zgodnie z decyzją sądu - informuje "Puls Biznesu". Organizator akcji złożył zawiadomienia dotyczące prokuratorki ze Szczecina oraz urzędnika Izby Administracji Skarbowej w Krakowie.
Sprawa dotyczy tzw. loterii Buddy, w której do wygrania miały być samochody i dom, a której uczestnicy czekają na wypłaty odpowiadające łącznej wartości 7,7 mln zł. Tomasz Chmielewski, stojący na czele spółek organizujących loterie promocyjne, domaga się odpowiedzialności karnej prokurator Hanny Gadomskiej ze szczecińskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej oraz urzędnika z Izby Administracji Skarbowej w Krakowie (IAS) - pisze "PB".
Laureaci bez nagród
Dziennik podaje, że Izba Administracji Skarbowej w Krakowie sięgnęła po środki z gwarancji bankowej loterii wystawionej przez BNP Paribas Bank Polska i w grudniu 2024 r. pobrała 4,2 mln zł. Kolejne 3,5 mln zł skarbówka pobrała w kwietniu 2025 r. Decyzją prokuratury pieniądze zostały zajęte m.in. "na poczet przepadku równowartości przedmiotów stanowiących korzyści majątkowe pochodzące z przestępstw".
Media poinformowały, że droga do wypłaty równowartości nagród stoi otworem. - 22 maja 2026 r. prokurator prowadząca śledztwo wydała postanowienie o zdjęciu zabezpieczenia na ok. 3,5 mln zł, które stanowiły drugą transzę wypłaty z gwarancji bankowej - powiedziała "Rzeczpospolitej" Julia Karcz, radca prawny z kancelarii Litigato, która reprezentuje organizatora loterii. Decyzje sądu nakazujące taki ruch zapadły jeszcze w ubiegłym roku.
Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków [OPINIA]
- Dlaczego zrobiła to dopiero po wielu miesiącach od rozstrzygnięcia sądu, który już w listopadzie 2025 r. uchylił to zabezpieczenie? Nie wiem. Podobnie jak nie wiem, dlaczego przez półtora roku IAS nie przekazała nagród z kwoty 4,1 mln zł, która nigdy nie została zajęta przez prokuraturę - dodała Karcz.
Niedoszłe nagrody
Co z samochodami, które były nagrodami w loterii? Prokuratura w ostatnich dniach maja poinformowała organizatorów, że może je odebrać z policyjnego parkingu. "Ale nie oznacza to jednak, że zostało z nich zdjęte zabezpieczenie" - pisze "Rzeczpospolita".
- A nawet gdyby zostało zdjęte, to i tak nie moglibyśmy ich przekazać w formie nagród laureatom loterii. Po półtora roku stania na policyjnym parkingu ich wartość mocno bowiem zmalała. A była ona określona w regulaminie loterii na podstawie faktur zakupu z października 2024 r. - powiedział dziennikowi Tomasz Chmielewski, dodając, że ich równowartość jest - jak wspomnieliśmy - na koncie IAS.
- Ustalamy aktualny stan sprawy i analizujemy go pod kątem dalszych możliwych działań - odpowiedziała "Rz" Joanna Drużyńska, kierownik Referatu Komunikacji IAS w Krakowie, która ma na koncie pieniądze z gwarancji loterii.
Donosy do prokuratury
- Loteria "7 aut 2 i dom X Budda" to jedyna, której uczestnicy nie otrzymali ani nagród rzeczowych, ani pieniędzy stanowiących ich równowartość - podkreślił Chmielewski w rozmowie z "PB"
Chmielewski jest oskarżony o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, a śledczy kwestionują legalność ponad 40 loterii promocyjnych. Mężczyzna po kilku miesiącach w areszcie wyszedł za kaucją. Według śledczych faktycznym celem działalności loteryjnej było obchodzenie ustawy o grach hazardowych przez podmioty organizujące loterie. Organizatorzy mieli czerpać korzyści z różnic między stawkami VAT 5 i 23 proc.
W procederze brać udział miał również youtuber i raper "Budda", który promował loterie. Został zwolniony z aresztu tymczasowego za poręczeniem majątkowym w grudniu 2024 r.
Po aresztowaniach z 2024 r. Ministerstwo Finansów kwestionowało część zastrzeżeń prokuratury, akcentując, że ustawa nie przesądza kwestii wartości produktów, których zakup uprawnia do udziału w loterii.
Organizatorzy za brak wypłat dla laureatów domagają się odpowiedzialności karnej dla prokurator Gadomskiej, która prowadzi sprawę (za niewykonywanie postanowień sądu o zwolnieniu zajęcia z 3,5 mln zł gwarancji) oraz urzędnika skarbowego za niewypłacenie przez skarbówkę pobranych z gwarancji 4,2 mln zł, których nie zajęła prokuratura.