Najwyższa emerytura wypłacana obecnie przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wynosi 4772,11 zł brutto miesięcznie. Jak podaje "Fakt", otrzymuje ją rolnik, który przez ponad 41 lat regularnie opłacał składki w KRUS.
To znacznie mniej niż najwyższe świadczenia wypłacane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Po tegorocznej waloryzacji rekordowa emerytura z ZUS przekracza już 51 tys. zł brutto miesięcznie.
Skąd tak duże różnice?
Jak wyjaśnia "Fakt", różnice wynikają przede wszystkim z odmiennych zasad funkcjonowania obu systemów. Rolnicy opłacają niższe składki niż osoby ubezpieczone w ZUS, co przekłada się na wysokość przyszłych świadczeń.
Presja USA ws. nowego podatku w Polsce. Minister: ja się nie cofnę
Prawo do emerytury rolniczej przysługuje po spełnieniu warunków dotyczących okresu ubezpieczenia i opłacania składek. W przypadku osób urodzonych po 31 grudnia 1948 r. konieczne jest także udokumentowanie pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16. roku życia.
Jednocześnie emerytura z KRUS nie może być niższa od najniższej emerytury pracowniczej wypłacanej przez ZUS. Jeśli wyliczone świadczenie jest niższe, zostaje podwyższone do ustawowego minimum. Podobnie jak w ZUS, emerytury rolnicze są co roku waloryzowane.
Rekordziści w ZUS
Najwyższe świadczenia wypłacane przez ZUS są jednak wielokrotnie wyższe. Jak wynika z danych przywoływanych przez "Rzeczpospolitą", po ostatniej waloryzacji najwyższa emerytura w Polsce wzrosła z 48,7 tys. zł do 51 350 zł brutto miesięcznie. Otrzymuje ją mieszkaniec Śląska, który przepracował 67 lat.
Drugie najwyższe świadczenie wynosi 40 800 zł brutto. Trafia do mężczyzny, który zakończył aktywność zawodową dopiero w wieku 83 lat, po 59 latach pracy i zgromadzeniu około 2,2 mln zł kapitału emerytalnego.
Na trzecim miejscu znalazła się mieszkanka województwa kujawsko-pomorskiego. Pracowała przez 61 lat i przeszła na emeryturę w wieku 81 lat. Na jej koncie emerytalnym zgromadzono około 1,8 mln zł, co przełożyło się na świadczenie w wysokości 37 900 zł brutto miesięcznie.