Jak polski będzie "polski elektryk"? "Nie bierzemy gotowego samochodu"

Już nie pod marką Izera i nie z Chińczykami, polski samochód elektryczny ma wyjechać z fabryki w Jaworznie we współpracy z firmą z Tajwanu. – Publicznie mówiliśmy już, że będziemy dążyć do produkcji ponad 300 tys. samochodów rocznie – mówi Tomasz Galaszkiewicz, nowy wiceprezes ElectroMobility Poland, w rozmowie z Business Insiderem.

Pierwotny projekt IzeryPierwotny projekt Izery, która miała opuścić fabrykę w Jaworznie. Dziś już nic z niego nie zostało
Źródło zdjęć: © Izera
Marcin Walków

Tomasz Galaszkiewicz dołączył do zarządu ElectroMobility Poland z początkiem czerwca. W branży motoryzacyjnej ma ponad 20-letni staż, wcześniej był związany m.in. z Peugeotem, BMW i Lexusem. Po przetasowaniach w zarządzie spółki EMP dołączył do Cypriana Gronkiewicza, który przejął jej stery w połowie marca.

13 maja ogłoszono, że 4,5 mld zł z KPO popłynie do ElectroMobility Poland. Tego dnia spółka podpisała umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ogłaszając "nowy rozdział w historii polskiej motoryzacji".

– To jest dzień, na który czekaliśmy dwa lata, by ten projekt dowieźć w nowej formule. To były dwa lata ciężkiej, wytężonej pracy, aby znaleźć partnerów. Wyzwanie jest niezwykłe: budujemy kolejne fundamenty pod niezależność technologiczną kraju. To 4,5 mld zł, które zainwestujemy w hub elektromobilności, tworząc w Jaworznie jedną z najnowocześniejszych polskich fabryk – powiedziała wówczas minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

W Polsce brakuje aut elektrycznych i ładowarek. "Izera ma szansę wypełnić lukę"

Rząd zerwał z przyjętą za czasów PiS marką Izera, zrezygnował też ze współpracy z chińskim gigantem Geely. Na nowego partnera wybrano firmę Foxconn z Tajwanu, z którą wciąż jeszcze trwają negocjacje.

– Chodzi o pozyskanie kompetencji potrzebnych do stworzenia nowej marki motoryzacyjnej w Europie. Mamy wspólny cel — biznesowo dostrzegamy lukę, którą można wypełnić, a razem możemy zrobić to sprawniej niż osobno. Transfer technologii pozwoli szybciej wyjść z samochodami do klientów, szczególnie w pierwszej fazie. Nie zapominajmy jednak, że nasz cel jest szerszy. Pierwszą generację samochodów chcemy budować w dużej mierze z partnerem i w oparciu o technologię, którą opracowuje partner, ale kolejne będziemy tworzyć już ze znacznie większym udziałem naszego R&D, rozwijanego lokalnie, w Europie – mówi Business Insiderowi Tomasz Galaszkiewicz.

– Nie bierzemy jednak od Foxconna gotowego samochodu. Pozyskujemy dostęp do platformy i technologii, które następnie nasze zespoły — zarówno na Tajwanie, jak i w Polsce — będą rozwijały i dostosowywały do potrzeb klienta oraz specyfiki rynku europejskiego. Partnerzy przekazują nam podstawę, na której dalej pracujemy. Nie zapominajmy też, z kim realizujemy ten projekt — Foxconn jest jedną z największych firm technologicznych na świecie. Chcemy się od nich uczyć również technologii produkcyjnej, systemowej i procesowej – dodaje.

Nie był entuzjastą "polskiego elektryka", zmienił zdanie

Galaszkiewicz przyznaje, że nie od początku był entuzjastą projektu budowy polskiego samochodu elektrycznego. Dziś jednak ma inne zdanie.

Patrząc z zewnątrz, miałem różne wątpliwości, mówiąc zupełnie szczerze. Myślałem trochę twardogłowo: rynek jest już rozwinięty, nie ma miejsca na nowych partnerów i nowe marki. Dzisiaj, patrząc na to, jak klient się zmienia i jak może podążać za nowymi markami, uważam, że ten projekt ma znacznie większe szanse, niż kiedyś sądziłem. Zmieniła się także moja perspektywa. Kto kiedyś przewidywał, że marki chińskie osiągną sukces na rynku europejskim? Niewielu ludzi. Nie ma dziś powodów, by ktokolwiek wstydził się pracy dla ElectroMobility Poland. Wręcz przeciwnie. To najbardziej ambitny projekt gospodarczy realizowany dziś w Polsce i unikalny w skali europejskiej.

Tomasz Galaszkiewicz, nowy wiceprezes ElectroMobility Poland
Wywiad dla Business Insidera

Wbicie pierwszej łopaty pod budowę fabryki w Jaworznie planowane jest na wiosnę przyszłego roku. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, nadzorujący ElectroMobility Poland, mówił w maju, że pierwsze samochody mają z niej wyjechać w 2029 r.

Źródło: Business Insider

Wybrane dla Ciebie