Prezydent Karol Nawrocki podpisał w piątek ustawę umożliwiającą gromadzenie danych o wynagrodzeniach m.in. lekarzy w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.
Rząd tymczasem szykuje kolejne przepisy dotyczące zmian w ochronie zdrowia. I o tym mówił w Sejmie szef rządu, pytany o podpis złożony przez Karola Nawrockiego pod przygotowaną przez rząd ustawą.
- Mam nadzieję, że pierwsze projekty, zarówno rozporządzeń, jak i ustawy pojawią się na posiedzeniu rządu już w najbliższy wtorek. Do tego zobligowałem panią minister (zdrowia - red.). Niektóre kwestie są skomplikowane, ale liczę na to, że przynajmniej z częścią ruszymy. To (przyjęta przez parlament i podpisana przez prezydenta ustawa o gromadzeniu danych o wynagrodzeniach - red.) jest warunkiem koniecznym - nie jeśli chodzi o reformę całego systemu, ale przynajmniej jeśli chodzi o skuteczną kontrolę rzetelności wykonywania obowiązków. Ta wiedza płatnika - kto ile pracuje i ile zarabia - jest niezbędna, żeby te nieprawidłowości, budzące uzasadnione emocje społeczne, zniknęły - powiedział w piątek premier Donald Tusk.
"Ogryzek zamiast rozwiązań". Rząd vs najem krótkoterminowy
Na początku miesiąca szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła pakiet planowanych zmian w ochronie zdrowia. Wśród nich:
- maksymalna stawka wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 zł brutto za godzinę pracy,
- jawność przetargów dot. zatrudniania zewnętrznych podmiotów do realizowania usług na rzecz publicznych szpitali,
- raportowanie czasu pracy do NFZ,
- koniec z zawieraniem umów przez podmioty lecznicze z tzw. spółkami,
- maksymalny czas pracy medyków na kontraktach,
- limity w wydatkach szpitali na wynagrodzenia.
Co podpisał prezydent
Ustawa podpisana w piątek przez prezydenta Nawrockiego pozwala Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji na zbieranie danych o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia w powiązaniu z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu (PWZ). Gromadzone dane mają dotyczyć nie tylko lekarzy czy pielęgniarek, ale także pozostałego personelu i pracowników administracyjnych.
Prezydent, w nagraniu opublikowanym w piątek na platformie X, wyjaśnił, dlaczego zdecydował się złożyć podpis pod rządową ustawą. Powiedział, że "każdy obywatel ma takie samo prawo do godnej opieki zdrowotnej". Nawiązał przy tym m.in. do tzw. saloników VIP w szpitalach dla "osób wpływowych" i "uprzywilejowania" zależnego od "legitymacji partyjnej", a także wysokich wynagrodzeń niektórych lekarzy.
Skrytykował jednak tempo pisania ustawy. Zdaniem prezydenta ostatnie wydarzenia w ochronie zdrowia spowodowały, że ustawa regulująca monitoring zarobków w ochronie zdrowia powstawała "w pośpiechu" i "nie została poprzedzona wystarczającymi konsultacjami".
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że Naczelna Rada Lekarska zgłaszała do niej uwagi dotyczące ochrony danych osobowych. "Nie można tych zastrzeżeń lekceważyć. Przejrzystość nie może oznaczać naruszania prywatności" - stwierdził.
Tłumaczył, że mimo to zdecydował się podpisać ustawę, ponieważ "w obecnej sytuacji większym zagrożeniem jest pozostawienie systemu bez dostatecznych mechanizmów kontroli".