Ostatniej doby Siły Systemów Bezzałogowych (SBS) ukraińskiej armii zaatakowały 12 rosyjskich statków na Morzu Czarnym, w tym dziewięć drobnicowców, tankowiec floty cieni, gazowiec i holownik - poinformował w piątek dowódca SBS major Robert "Madiar" Browdi.
Jak przekazał Browdi, w ciągu ostatnich 12 dni drony SBS trafiły w 159 rosyjskich statków na Morzu Azowskim i Czarnym.
To element rozszerzonej kampanii ukraińskiej na rosyjskim zapleczu naftowym. Ataki mają zarówno odcinać dostawy paliw do Rosji, jak i utrudniać eksport rosyjskiej ropy i gazu, na których Rosja zarabia.
Minister o "burdelach" za ścianą. Mocna odpowiedź kolegi z rządu
Jak pisaliśmy w money.pl, to bardzo skuteczna taktyka. Rosyjskie społeczeństwo mierzy się z największymi niedoborami paliw od początku wojny. Braki mają dotykać już nawet dostaw na front, co było priorytetem dla Kremla.
Niemal codziennie ukraińskie raporty wskazują kolejne uderzenia w rafinerie, pola naftowe, bazy paliw czy infrastrukturę przesyłową. Choć największe ciosy rosyjskim statkom Ukraińcy zadają na Morzu Azowskim i Czarnym, to celami dla dronów są również porty na Bałtyku.
Ukraińcy nazywają to "głębokimi sankcjami" w ramach których eliminują również statki tzw. floty cieni.
Flota cieni
Flota cieni to określenie sieci głównie starych tankowców, używanych przez Rosję do omijania międzynarodowych sankcji na eksport ropy naftowej i produktów ropopochodnych.
Obecnie liczy ona co najmniej 600 jednostek, ale według niektórych szacunków może to być nawet około 1,6 tys. statków na całym świecie. Są to głównie tankowce małej i średniej wielkości.