Susza zabija rolnictwo. Globalne ocieplenie uderza w Polskę

Rolnictwo coraz wyraźniej odczuwa narastający deficyt wody. Rosną koszty produkcji, zmniejszają się plony. Jeżeli nie zaczniemy skuteczniej zatrzymywać wilgoci w glebie, Polska może z eksportera żywności stać się jej importerem - pisze "Puls Biznesu".

Zdj. ilustracyjneZdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock | Aleksandr Rybalko
Piotr Bera

Z powodu zmian klimatycznych ponad jedna trzecia kraju jest zagrożona suszą rolniczą. Stała się ona jednym z głównych ryzyk dla wszystkich dziedzin produkcji rolnej. Eksperci nie mówią już o podnoszeniu plonów, ale o koniecznych działaniach - w skali gospodarstw i całego kraju, które mają zatrzymać spadek zbiorów. Stawką jest pozycja Polski na europejskim rynku, a wręcz niezależność żywnościowa, której utrata może być bardzo kosztowna dla państwa - stwierdza "PB".

Susza nie zaczyna się wraz z pierwszą falą letnich upałów, lecz kilka miesięcy wcześniej. - Mamy bardzo małe opady zimą, dlatego często wchodzimy w wiosnę z niskim poziomem wód gruntowych i niewielką wilgotnością warstwy ornej – mówi gazecie Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR).

Minister o "burdelach" za ścianą. Mocna odpowiedź kolegi z rządu

Dodaje, że niedobory wody nawarstwiają się od lat. Szczególnie narażone są województwo kujawsko-pomorskie, północne Mazowsze oraz części Wielkopolski i województwa zachodniopomorskiego.

Susza uderza w rolnictwo

Deficyt wody dotyka wszystkie dziedziny produkcji rolnej. Najbardziej wrażliwe są uprawy jare, czyli wysiewane wiosną. Niedobór wody dotyka jednak także uprawy ozime oraz łąki i pastwiska. Wpływa pośrednio na hodowlę, ponieważ ogranicza produkcję zbóż i pasz.

Według prognozy JRC MARS, centrum badawczego Komisji Europejskiej, średni plon pszenicy miękkiej w UE w sezonie zbożowym 2026/27 może być o 5 proc. niższy niż przed rokiem. Dla Polski przewidywany jest spadek o 6 proc.

- Rolnicy oczekują skutecznego narodowego programu retencji wody: od małej do dużej retencji oraz praktyk zatrzymywania wody na poziomie gospodarstw i zlewni – mówi gazecie Wiktor Szmulewicz.

Wybrane dla Ciebie