Rzecznik resortu w komunikacie oświadczył, że Wielka Brytania zignorowała wkład chińskiego inwestora w przedsiębiorstwo i "wymusiła przejęcie" fabryki. Ocenił, że krok ten "poważnie narusza uzasadnione prawa" prywatnej grupy Jingye oraz "osłabia zaufanie chińskich przedsiębiorstw do inwestowania" na brytyjskim rynku.
Władze Wielkiej Brytanii poinformowały w czwartek o finalizacji przejęcia British Steel. Premier Keir Starmer powiedział, że krok ten "zabezpiecza przyszłość produkcji" i zachowuje strategiczne zdolności.
Minister ds. biznesu Peter Kyle podkreślił, że ratowanie huty przed upadkiem służy bezpośrednio brytyjskiemu "interesowi narodowemu".
Minister o "burdelach" za ścianą. Mocna odpowiedź kolegi z rządu
Pekin wesprze Jingye
Chińskie ministerstwo handlu zapowiedziało, że wesprze grupę Jingye w korzystaniu ze środków prawnych dla obrony jej interesów.
Wezwał też Londyn do przestrzegania dwustronnej umowy o ochronie inwestycji i "sprawiedliwego traktowania" chińskich przedsiębiorstw.
Zatrudniająca blisko 2,7 tys. osób huta British Steel od dawna miała bardzo poważne kłopoty. Zakład zmagał się z dużą konkurencją oraz ogromnymi kosztami. Grupa Jingye wcześniej ostrzegała przed wygaszeniem pieców, a obecnie domaga się odszkodowania.