Niespodziewany beneficjent wojny Trumpa. Miliony dolarów do budżetu
Syria notuje niespodziewane zyski z agresji Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Okazuje się, że syryjska przestrzeń powietrzna jest na tyle bezpieczna, że tylko w ubiegłym miesiącu zapewniła kilka milionów dolarów wpływów do budżetu państwa, gdzie w grudniu 2024 r. doszło do przewrotu.
Syryjski Generalny Urząd Lotnictwa Cywilnego poinformował, że w maju z syryjskiej przestrzeni powietrznej skorzystano 11,8 tys. razy. To ponad dwa razy więcej niż w lutym 2026 r., a jednocześnie ok. 375 proc. więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.
Luty był ostatnim miesiącem przed agresją Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, która nie tylko spowodowała skokowy wzrost cen ropy, ale też zakłóciła działalność linii lotniczych na Bliskim Wschodzie.
Z kolei w marcu – gdy zamknięto przestrzeń powietrzną nad Irakiem i Zatoką Perską – przewoźnicy mieli zostać zmuszeni do ponownego przeanalizowania tras w regionie.
Popularność syryjskiej przestrzeni powietrznej przekłada się na realny zysk dla Damaszku. Tylko w maju loty zasiliły budżet Syrii kwotą ok. 6 mln dol.
Nie tylko artyści. Na kogo jeszcze składamy się z podatków [OPINIA]
1,5 roku od przewrotu
Reuters przypomniał, że przestrzeń powietrzna Syrii była zamknięta przez 14 lat wojny domowej, zakończonej obaleniem prezydenta Baszara al-Asada pod koniec 2024 r. W ubiegłym roku ruch lotniczy miał się ożywić, ale dopiero wspomniane zmiany w regionalnych korytarzach przelotów istotnie zwiększyły liczbę operacji nad Syrią.
Choć zawieszenie broni między USA i Iranem doprowadziło w kwietniu do ponownego otwarcia przestrzeni powietrznej na Bliskim Wschodzie, wiele lotów do Europy z Dubaju i Dohy nadal wybiera trasę przez centralną Syrię, z pominięciem Iraku. Według Reutersa taki przelot skraca podróż i obniża koszty paliwa.
Jednocześnie OPSGroup – międzynarodowa organizacja monitorująca ryzyko w branży lotniczej – oceniła, że przestrzeń powietrzna nad Syrią wciąż uchodzi za ryzykowną i działa wyłącznie w oparciu o "kontrolę proceduralną", czyli najbardziej podstawowy poziom kontroli ruchu lotniczego.
Duże pole do poprawy
Według przedstawicieli branży, na których powołuje się Reuters, obecny ruch w syryjskiej przestrzeni powietrznej pozostaje niższy niż połowa poziomu sprzed wojny domowej w tym kraju. Za niedawny wzrost mają odpowiadać głównie przewoźnicy z krajów Zatoki Perskiej, a operatorzy europejscy, azjatyccy i północnoamerykańscy nadal starają się unikać przestrzeni powietrznej państw Bliskiego Wschodu.
Władze Syrii przedstawiają jednak sytuację optymistyczniej. - Wzrost częstotliwości ruchu lotniczego odzwierciedla początek realnej zmiany w postrzeganiu syryjskiej przestrzeni powietrznej przez linie lotnicze jako realnej i niezawodnej trasy, która ponownie staje się częścią regionalnej sieci - powiedział agencji Reutera szef Generalnego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Syrii, Omar al-Hosari.