Dziura bezpieczeństwa w długim łańcuchu dostaw? USA biją na alarm

Z analizy raportów regulacyjnych przeprowadzonej przez dziennik "Financial Times" wynika, że ponad 160 amerykańskich i co najmniej 10 zagranicznych przedsiębiorstw nie jest w stanie wykluczyć obecności sankcjonowanych podmiotów w swoich łańcuchach dostaw.

Stany Zjednoczone nie ufają łańcuchom dostawStany Zjednoczone nie ufają łańcuchom dostaw
Źródło zdjęć: © East News | ABACA, Pool
Robert Kędzierski

Wśród firm, które zgłosiły takie ryzyko, znalazły się między innymi Volkswagen, Tesla, Nokia oraz Amazon. Sprawa dotyczy czterech rafinerii złota, na które Stany Zjednoczone, Unia Europejska lub Wielka Brytania nałożyły w ostatnich latach restrykcje.

Skomplikowane relacje i ryzyko prawne

Żadna ze zidentyfikowanych przez brytyjski dziennik korporacji nie zadeklarowała bezpośrednich relacji biznesowych z podmiotami wpisanymi na czarną listę. Problem polega na tym, że przy tworzeniu obowiązkowych raportów firmy opierają się na ankietach przesyłanych swoim bezpośrednim dostawcom, co prowadzi do dużej niepewności na dalszych etapach łańcucha.


WIDEO
Sprzedaje miliony kaw i bułek. Ujawnia, na czym i ile zarabia


Jak zauważa Willis Thomas, konsultant w CRU Group, cytowany przez "FT", udowodnienie, że czegoś się nie kupuje, jest w dzisiejszych realiach rynkowych bardzo trudne. W efekcie przedsiębiorstwa wolą zgłosić potencjalną obecność kontrowersyjnych zakładów, by uniknąć zarzutu zatajania informacji.

Wśród zgłoszonych podmiotów znajdują się dwie rosyjskie rafinerie – Uralelectromed i Krastsvetmet – objęte sankcjami w 2023 r. w odpowiedzi na inwazję na Ukrainę. Pozostałe to ugandyjska African Gold Refinery oraz rwandyjska Gasabo Gold Refinery, które trafiły na listy sankcyjne w związku z oskarżeniami o powiązania z grupami zbrojnymi destabilizującymi sytuację w Afryce Środkowej.

Wybrane dla Ciebie