Chiny budują potęgę w Egipcie. Zastąpią USA w regionie?

Chiński przywódca po raz pierwszy od czterech lat odwiedził Bliski Wschód. W dobie zawirowań geopolitycznych Pekin oferuje Egiptowi potężne inwestycje w nowe technologie i omijanie dolara w handlu. To wyraźny sygnał, że Państwo Środka chce zmienić globalny układ sił.

CAIRO, EGYPT - SEPTEMBER 1:  (----EDITORIAL USE ONLY - MANDATORY CREDIT - 'EGYPTIAN PRESIDENCY / HANDOUT' - NO MARKETING NO ADVERTISING CAMPAIGNS - DISTRIBUTED AS A SERVICE TO CLIENTS----)  Egyptian President Abdel Fattah el-Sisi (R) welcomes his Chinese counterpart, President Xi Jinping (L), at Cairo International Airport in Cairo, Egypt, on September 1, 2026. Xi Jinping arrives in Egypt for an official visit, his first visit to the country in 10 years. (Photo by Egyptian Presidency / Handout/Anadolu via Getty Images)Xi Jinping z wizytą w Egipcie
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu
Robert Kędzierski

Xi Jinping złożył historyczną wizytę w Kairze – pierwszą od dekady w tym kraju. Jak wynika z relacji agencji Reuters, spotkanie z egipskim prezydentem Abdelem Fattahem al-Sisim przyniosło przełomowe deklaracje o charakterze gospodarczym i technologicznym. Obie strony uzgodniły znaczące rozszerzenie współpracy w najbardziej strategicznych sektorach: centrach danych, produkcji półprzewodników oraz łańcuchach dostaw metali krytycznych.

Państwa zadeklarowały również wzmocnienie wykorzystania własnych walut w dwustronnym handlu i inwestycjach, co wpisuje się w globalny trend odchodzenia od rozliczeń w amerykańskim dolarze.

Koniec amerykańskiej hegemonii?

Ruch Pekinu nie jest przypadkowy i następuje w kluczowym momencie. Tradycyjni partnerzy Stanów Zjednoczonych w regionie rewidują obecnie swoje sojusze i strategie. Zawirowania na Bliskim Wschodzie, w tym działania zbrojne na linii USA-Iran, mocno zachwiały lokalnymi gospodarkami i globalnymi łańcuchami dostaw. Chiński przywódca wprost zaapelował do państw arabskich o sprzeciw wobec zewnętrznych ingerencji i wspólne stworzenie nowej architektury bezpieczeństwa. Pekin zaoferował także pomoc w ochronie strategicznych szlaków handlowych, co ma fundamentalne znaczenie po miesiącach zakłóceń w ruchu statków przez cieśninę Bab al-Mandeb oraz Ormuz.


WIDEO
Sprzedaje miliony kaw i bułek. Ujawnia, na czym i ile zarabia


Dla Egiptu, który dotychczas był postrzegany jako jeden z głównych sojuszników Waszyngtonu, zwrot ku Chinom to pragmatyczna kalkulacja. Warto przypomnieć, że Kair otrzymuje rocznie około 1,3 mld dolarów amerykańskiej pomocy wojskowej, jednak w obliczu globalnej rywalizacji mocarstw prezydent Sisi otwarcie mówi o potrzebie "strategicznej równowagi". Jak zauważa cytowany przez agencję Reuters były egipski dyplomata Ayman Zaineldine, państwo to chce po prostu poszerzyć krąg swoich relacji z głównymi światowymi potęgami, a wizje obu krajów w tym aspekcie mocno się ze sobą pokrywają.

Miliardy płyną do strefy kanałuChińskie inwestycje w infrastrukturę

Liczby stojące za tą współpracą robią ogromne wrażenie. Egipt to rynek liczący ponad 110 milionów konsumentów i brama do Afryki. Tylko w pierwszej połowie 2026 roku kraj ten zaimportował chińskie towary o wartości około 10 mld dolarów. Od 2014 roku, kiedy to podpisano umowę o partnerstwie strategicznym, chińskie firmy pompują miliardy w egipską infrastrukturę – od portów kontenerowych, przez projekty zielonego wodoru, aż po fabryki rur i satelitów.

Prawdziwym centrum tej ekspansji staje się Strefa Ekonomiczna Kanału Sueskiego. Według danych egipskiego rządu, obszar ten przyciągnął już około 4 mld dolarów chińskich inwestycji. Podczas wizyty Xi Jinpinga władze w Kairze zapowiedziały dalszą rozbudowę chińskiej strefy przemysłowej w tym regionie. Dodatkowo, azjatycki gigant ZC Rubber Group podpisał wstępne porozumienie dotyczące budowy potężnego kompleksu fabryki opon, którego wartość szacuje się na 500 mln dolarów.

Nowy układ sił na Bliskim Wschodzie

Eksperci nie mają wątpliwości, że Egipt jest dla Pekinu niezwykle cennym aktywem. H.A. Hellyer z think tanku Royal United Services Institute podkreśla, że Kair oferuje Chinom nie tylko ogromny rynek wewnętrzny, ale przede wszystkim potężną wagę dyplomatyczną w świecie arabskim oraz doskonałą łączność z kontynentem afrykańskim.

Współpraca wykracza zresztą poza sferę cywilną – w ubiegłym miesiącu oba państwa przeprowadziły wspólne ćwiczenia sił powietrznych, w których wzięły udział m.in. chińskie myśliwce J-16. Wszystko to składa się na obraz konsekwentnego wypierania amerykańskich wpływów z regionu przez kapitał i technologie z Państwa Środka.

Wybrane dla Ciebie