Sprawa dotyczyła olsztyńskiej spółdzielni mieszkaniowej ukaranej przez prezesa UODO kwotą blisko 52 tys. zł. Organ zarzucił jej niezgłoszenie naruszenia ochrony danych osobowych oraz brak zawiadomienia osoby, której dane ujawniono.
Postępowanie ruszyło po sygnale z sierpnia 2021 r. o udostępnieniu nieuprawnionej osobie dokumentu zawierającego imię i nazwisko, numer PESEL oraz adres zamieszkania członka spółdzielni. Zawiadamiający wskazał, że jako osoba zawodowo związana z mediami informacyjnymi stał się odbiorcą takiego pisma - czytamy w dzienniku.
WIDEONa emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
Spółdzielnia przekonywała, że mieszkaniec miał wcześniej upublicznić własne dane w ramach sporu o wysokość opłat i kampanii w lokalnych mediach oraz internecie. Wyjaśniała też, że złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i zorganizowała konferencję prasową dla dziennikarzy, przekazując im kserokopię pisma.
Według prezesa UODO udostępnienie dokumentu osobie nieuprawnionej wiązało się z wysokim ryzykiem naruszenia praw lub wolności osoby fizycznej. NSA wskazał także na niefrasobliwość spółdzielni, która przez 50 dni publikowała w internecie informacje pozwalające zapoznać się z danymi mieszkańca - informuje dziennik.
WSA: ciężar sankcji obciąża mieszkańców
Wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął po stronie spółdzielni wskazując na specyfikę polskiego ustawodawstwa, rozróżniającego pojęcie i podstawy prawne działania spółdzielni mieszkaniowych od przedsiębiorstwa. Uznał, że brak jest podstawy prawnej do mechanicznego utożsamiania spółdzielni z przedsiębiorstwem, co odzwierciedliło się następnie w sposobie wyliczenia przez organ kary pieniężnej. WSA zwracał też uwagę, że finansowy ciężar sankcji ostatecznie obciąża mieszkańców - informuje "Rzeczpospolita".
NSA nie podzielił tego podejścia i przesądził, że w rozumieniu RODO spółdzielnia mieszkaniowa jest przedsiębiorcą, bo prowadzi działalność gospodarczą, niezależnie od formy prawnej i sposobu finansowania.
- Za niefrasobliwość w ochronie danych osobowych, szczególnie w warunkach wojny hybrydowej, a także wykorzystywania ich przez licznych oszustów, trzeba płacić również kary administracyjne nakładane przez UODO - tłumaczył sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz. Wyrok jest prawomocny.
źródło: "Rzeczpospolita"