O tej decyzji bank poinformował w środowym oświadczeniu, dodając, że złoto zostało przeniesione w okresie od marca do sierpnia.
"Dzięki temu DNB jest lepiej przygotowany na poważne kryzysy" - głosi komunikat na stronie instytucji.
Bardziej zrównoważony podział tych rezerw między Amerykę Północną, Wielką Brytanię i Holandię przyczynia się do rozłożenia ryzyka i sprawi, że rezerwy te będą łatwiej dostępne do wykorzystania w sytuacji kryzysowej - dodano.
WIDEODemograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Przed relokacją Holandia przechowywała w USA i Kanadzie 313 ton złota, co stanowiło około połowy jej całkowitych rezerw tych aktywów. Jak podał bank, do marca tego roku 31,3 proc. ogólnych zapasów złota znajdowało się w Nowym Jorku, a 19,7 proc. w Ottawie. Obecnie udział każdego z tych miast spadł do 18,5 proc.
"Dzięki tej relokacji zwiększyliśmy płynność naszych rezerw złota" - powiedział prezes DNB Olaf Sleijpen, cytowany w komunikacie. "Spodziewamy się, że nigdy nie będziemy musieli z nich korzystać, ale musimy wzmocnić naszą odporność i gotowość" - dodał.
Dwadzieścia siedem ton złota zostało "fizycznie przetransportowane" przez Atlantyk do Zeist, a później do Londynu - podano w komunikacie. Natomiast 59 ton było najpierw sprzedane w Nowym Jorku, a środki ze sprzedaży zostały wykorzystane do zakupu złota w brytyjskiej stolicy.
Według DNB pod koniec 2025 r. państwowe rezerwy złota sięgały 612,4 ton o wartości 72,2 miliarda euro. W mieście Zeist w centralnej części Holandii znajduje się 30,8 proc. wszystkich rezerw złota kraju i ta ilość nie uległa zmianie.