Od miesięcy w money.pl piszemy o tym, że spółce CPK realnie brakuje pieniędzy (chociaż w teorii ma je zabezpieczone) na przyspieszenie realizacji priorytetowej linii Kolei Dużych Prędkości między Łodzią a Warszawą. Brakuje zarówno pieniędzy z dotacji unijnych, jak i z obligacji skarbowych. Co najmniej część odpowiedzialności za ten stan rzeczy spada na Ministerstwo Infrastruktury.
Władze spółki w reakcji na publikację ogłosiły "przyspieszenie inwestycji", a konkretnie m.in. brakujących przetargów na KDP. Narracja się zmieniła, jak wynika z rozmowy Piotra Rachwalskiego, członka zarządu CPK, z "Pulsem Biznesu". Powiedział bowiem, że spółka woli rozłożyć postępowania w czasie w obawie – jak przekonywał – przed kumulacją inwestycji kolejowych w Polsce. Ocenił też, że polskie firmy nie podołają temu wyzwaniu.
Drugim powodem wskazanym w artykule jest finansowanie. Spółka, jak pisaliśmy, nie zdobyła wystarczających funduszy z UE. Liczy na kolejną perspektywę, do której zgłosiła ponad 100 projektów. Które zadania budowlane zakwalifikują się do finansowania z nowej perspektywy będzie wiadomo najwcześniej w przyszłym roku.
WIDEOTrzęsienie ziemi w CPK. Horała: mógłbym złożyć papiery
– Dlatego wspólnie z rządem prowadzimy rozmowy z zewnętrznymi instytucjami finansowymi. Chcemy zbudować mechanizm pozwalający nam zabezpieczyć finansowanie i uruchamiać kontrakty, przy założeniu, że finalne potwierdzenie promesy finansowania z UE dotrze do nas już w trakcie realizacji prac – powiedział "PB" Piotr Rachwalski.
Optymalizacja
Z tekstu wynika ponadto, że spółka CPK szuka wyjścia z sytuacji w optymalizacji kosztów budowy i eksploatacji. Możliwe jest ograniczenie liczby peronów na dworcu pod lotniskiem Portu Polska, jak pisaliśmy pod koniec sierpnia.
Coraz więcej znaków zapytania pojawia się także w kontekście deklarowanego uruchomienia linii KDP Łódź – CPK – Warszawa, wspomnianego opóźnienia w publikacji zamówień.
"Piotr Rachwalski informuje, że spółka określiła tzw. niezbędne minimum do wykonania w tych terminach, by zapewnić dojazd do planowanego lotniska oraz poprawić komunikację między aglomeracjami. Podkreśla, że priorytetem jest budowa odcinka z Warszawy do lotniska. Menedżer zaznacza, że przetargi na ten odcinek trwają i jego terminowa budowa nie jest zagrożona" – pisze "PB".
– Niezbędnym minimum, zapewniającym sprawną obsługę lotniska, jest również uruchomienie węzła CPK, na który ogłosimy przetarg za kilka tygodni – powiedział Piotr Rachwalski w rozmowie z dziennikiem.