"Tusk chce zablokować". Awantura wokół TK. Jest reakcja z rządu

W projekcie budżetu państwa na 2027 r. nie uwzględniono wydatków Trybunału Konstytucyjnego. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że nie otrzymało planu finansowego przyjętego przez Zgromadzenie Ogólne TK, a resortowa wiceminister przekonuje, że Trybunał "sam pozbawił się finansowania".

TKPrezes TK Bogdan Święczkowski i poseł PiS Michał Wójcik
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka, Marcin Obara
Magda Żugier

W czwartek w Sejmie wybuchła awantura o finansowanie Trybunału Konstytucyjnego. Posłowie PiS Michał Wójcik i Marcin Warchoł pytali przedstawicielkę resortu finansów, dlaczego w projekcie budżetu na przyszły rok nie znalazły się pieniądze dla TK.

Wójcik mówił o "zagłodzeniu" Trybunału i twierdził, że rząd Donalda Tuska miał zablokować pieniądze potrzebne na funkcjonowanie instytucji – w tym na pracowników, infrastrukturę, umowy czy energię. Pytał również, kto podjął decyzję w tej sprawie.

Donald Tusk wpadł na pomysł, żeby zablokować wszystkie środki dla TK dla wszystkich sędziów, pracowników, na infrastrukturę, na umowy, na energię. To jest tak, jakbyśmy byli w republice bananowej

- mówił w Sejmie poseł PiS.

WIDEO
Ustawa o kryptowalutach. Weto? "Nie liczcie na zmianę stanowiska"


MF: to Trybunał pozbawił się finansowania

Hanna Majszczyk, wiceminister finansów, odrzuciła zarzut, że rząd pozbawił Trybunał pieniędzy. Tłumaczyła, że Zgromadzenie Ogólne TK nie przyjęło planu dochodów i wydatków, który zgodnie z przepisami jest podstawą uwzględnienia budżetu Trybunału w ustawie budżetowej.

– Jeżeli w ogóle rozpatrujemy tę kwestię w kategoriach pozbawienia finansowania, to można powiedzieć Trybunał Konstytucyjny pozbawił się finansowania – powiedziała Majszczyk.

Wiceminister powołała się na przepisy dotyczące finansów publicznych. Jak wyjaśniła, minister finansów włącza do projektu budżetu plan dochodów i wydatków skierowany przez Trybunał, ale taki dokument musi wcześniej zostać ustalony przez Zgromadzenie Ogólne sędziów TK.

Dlatego – przekonywała Majszczyk – nie chodzi o żadną indywidualną decyzję ministra finansów. Jej zdaniem kluczowy jest fakt, że Zgromadzenie Ogólne TK nie przyjęło wymaganego planu.

– Jeżeli mówimy o jakiejkolwiek decyzji, to o braku decyzji Zgromadzenia Ogólnego TK – stwierdziła.

Prezes TK zabiera głos

Inaczej sprawę przedstawia prezes TK Bogdan Święczkowski. Przekazał on ministrowi finansów projekt budżetu Trybunału na 2027 r. i zaznaczył, że dokument był dwukrotnie omawiany przez Zgromadzenie Ogólne sędziów TK. Nie został jednak przyjęty z powodu braku kworum, dlatego prezes przekazał go ministrowi samodzielnie.

Święczkowski zwrócił jednocześnie uwagę, że dotychczasowa praktyka wyglądała inaczej. Według niego przez wiele lat Zgromadzenie Ogólne przyjmowało odpowiednie uchwały już po tym, gdy minister finansów uwzględniał w projekcie budżetu państwa kwoty przedstawione przez prezesa TK.

W projekcie budżetu na 2027 r., który w ubiegłym tygodniu trafił do Rady Dialogu Społecznego, budżetu Trybunału jednak nie ma. Ministerstwo Finansów wskazało, że nie otrzymało skutecznie aktu planistycznego, który podlegałby włączeniu do projektu ustawy budżetowej.

W tym roku TK miał 67,4 mln zł

O jakie pieniądze chodzi? W tegorocznym budżecie na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego przewidziano około 67,4 mln zł. Na 2027 r. środki te nie zostały ujęte w projekcie.

W ostatnich miesiącach Zgromadzenie Ogólne TK miało być zwoływane m.in. 24 czerwca i 14 lipca. Lipcowe posiedzenie nie doszło do skutku z powodu braku kworum po opuszczeniu sali przez dwoje sędziów: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.

Oboje należą do sześciorga sędziów wybranych przez Sejm w marcu, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie. Pozostała czwórka – Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski i Anna Korwin-Piotrowska – do tej pory nie została zaproszona do Pałacu Prezydenckiego.

Przepisy przewidują konkretną ścieżkę przygotowania budżetu TK. Projekt dochodów i wydatków przygotowuje dyrektor Kancelarii Trybunału i przedstawia go prezesowi, natomiast jego uchwalenie należy do Zgromadzenia Ogólnego sędziów.

Dopiero tak przygotowany projekt minister finansów włącza do projektu budżetu państwa. To właśnie brak przyjęcia dokumentu przez Zgromadzenie Ogólne stał się podstawą stanowiska resortu finansów, że budżet Trybunału nie mógł zostać wpisany do projektu ustawy na 2027 r.

Wiceminister Hanna Majszczyk tłumaczyła w czwartek, że parlament ma możliwość zapewnienia finansowania Trybunału. Jej zdaniem, jeśli sytuacja się nie zmieni, to właśnie parlament będzie miał odpowiednie instrumenty, aby zagwarantować środki tej konstytucyjnej instytucji.

Wybrane dla Ciebie