Lecący z Wilna do Warszawy Embraer Polskich Linii Lotniczych LOT o rejestracji (SP-LNQ) we wtorek, 1 września, przekroczył przestrzeń powietrzną Białorusi.
– W trakcie rejsu LO772 z Wilna do Warszawy, realizowanego 1 września, na trasie przelotu od Sejn, przy granicy polsko-litewskiej, aż do Ostrowi Mazowieckiej, rozbudowywał się silny front burzowy. W trosce o bezpieczeństwo operacji kapitan, w uzgodnieniu z kontrolą ruchu lotniczego w Wilnie, poprosił o korektę kursu i otrzymał na nią zgodę. Następnie samolot przejęła polska kontrola obszaru – wyjaśnił Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy PLL LOT, w rozmowie z Onetem.
WIDEOLOT ma nowe Boeingi 737 MAX 8. Zmieniono wnętrze samolotów
Unijne linie lotnicze omijają przestrzeń powietrzną Białorusi od 2021 r. po incydencie ze zmuszeniem do lądowania w Mińsku samolotu linii Ryanair z Aten do Wilna. Na jego pokładzie był białoruski opozycjonista Raman Pratasiewicz. Powodem wymuszonego lądowania była informacja o bombie na pokładzie. Po przeszukaniu maszyny okazało się, że informacja była fałszywa.
LOT nie planuje rejsów nad Białorusią. "To było kilkanaście sekund"
Po tamtych wydarzeniach EASA zaleciła unikanie przestrzeni powietrznej Białorusi poza sytuacjami, gdy wymaga tego bezpieczeństwo lotu. I o właśnie takiej sytuacji mówi dziś polski przewoźnik.
– PLL LOT nie wykonują rejsów z wykorzystaniem białoruskiej przestrzeni powietrznej. W opisanej sytuacji samolot znalazł się w niej przez kilkanaście sekund w wyniku korekty kursu związanej z warunkami atmosferycznymi. Było to zdarzenie incydentalne, podyktowane względami bezpieczeństwa i zrealizowane w uzgodnieniu z kontrolą ruchu lotniczego – podkreślił Moczulski.
Źródło: Onet