Pierwszy w kraju samolot elektryczny wpisany do rejestru statków powietrznych otrzymał znaki SP-ZDZ. Maszyna ma wspierać naukę w Technikum Lotniczym Zakładu Doskonalenia Zawodowego, a pierwsi uczniowie już rozpoczęli na niej szkolenia.
Velis Electro: parametry i zastosowanie
Pipistrel Velis Electro jest przeznaczony głównie do krótkich lotów szkoleniowych. W powietrzu może spędzić ok. 50 minut, a jego prędkość przelotowa wynosi 160-180 km/h. Hałas generowany przez maszynę to ok. 60 dB. Samolot wyposażono w silnik elektryczny o mocy 57,6 kW. Konstrukcja jest dwuosobowa, co odpowiada typowemu układowi szkoleniowemu (uczeń i instruktor).
– Nasi uczniowie mają możliwość poznania nowoczesnego sprzętu oraz zasad działania silnika elektrycznego w lotnictwie. Pierwsi uczniowie odbywają już szkolenia na tym samolocie - poinformowała dyrektor Technikum Lotniczego ZDZ w Katowicach Anna Przybyła.
WIDEOLOT ma nowe Boeingi 737 MAX 8. Zmieniono wnętrze samolotów
Projekt za 4,5 mln zł i wsparcie z UE
Zakup samolotu elektrycznego to część projektu realizowanego przez Technikum Lotnicze ZDZ przy wsparciu Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Całość przedsięwzięcia ma wartość 4,5 mln zł, a dofinansowanie z Unii Europejskiej wynosi 4,1 mln zł.
Dyrektor szkoły wskazała, że celem projektu jest podniesienie kwalifikacji uczniów na kilku kierunkach. Zgodnie z informacjami przekazanymi przy okazji prezentacji chodzi o:
- technik awionik,
- technik informatyk,
- technik robotyk,
- technik lotniskowych służb operacyjnych.
W ramach projektu prowadzone są też szkolenia dotyczące m.in. budowy i programowania dronów oraz obsługi lotniskowych pojazdów naziemnych. Uczniowie mogą ponadto uzyskać licencję turystyczną PPL(A), uprawniającą do samodzielnego pilotowania niewielkich samolotów.
Rejestracja SP-ZDZ i nowe procedury w ULC
Za sprowadzenie samolotu do Polski, dopuszczenie do użytkowania i rejestrację odpowiadała firma SkyDream z Gliwic. Prezes spółki Krzysztof Będkowski zwrócił uwagę, że proces wymagał wypracowania procedur także po stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
– Zarówno my, jak i Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC) musieliśmy się nauczyć nowych procedur. Wiązało się to ze specjalnymi szkoleniami pilotów, mechaników i pracowników ULC. W związku z tym procedury trwały dłużej niż zwykle. Zajęły nam niecałe trzy miesiące – wyjaśnił prezes SkyDream Krzysztof Będkowski.
Przygotowanie do lotu, ładowanie i zarządzanie energią
Będkowski porównał też czas przygotowania do startu samolotu elektrycznego i spalinowego.
– Samolot elektryczny sam przeprowadza własne testy i w ciągu minuty jest gotowy do lotu. W samolocie z silnikiem spalinowym trzeba przeprowadzić odpowiednie próby, poczekać, aż temperatura i ciśnienie oleju osiągną odpowiednie parametry itd. To zajmuje od pięciu do dziesięciu minut – powiedział Krzysztof Będkowski.
Dodał, że po ok. 50 minutach lotu samolot trzeba naładować, co może potrwać do 80 minut. Ocenił to jako słabszą stronę w porównaniu z maszynami spalinowymi, jednocześnie sygnalizując prace producentów nad wydłużeniem czasu lotu.
O różnicach w pilotażu mówił pilot i instruktor Krystian Maślanka. Zaznaczył, że w powietrzu nie ma dużych rozbieżności między samolotem elektrycznym i spalinowym, ale potrzebne są nowe kompetencje.
– Trzeba nabrać nowych umiejętności z zakresu zarządzania energią i planowania lotu, żeby zbyt szybko nie zużyć energii. (…) Do tego pilnujemy prędkości i mocy, która jest wykorzystywana. Poza tym ten samolot jest bardzo podobny pilotażowo do szybowca, więc jesteśmy w stanie wykorzystać odpowiednie warunki do dłuższego latania – powiedział Krystian Maślanka.
Uczniowie Technikum Lotniczego ZDZ mają korzystać z samolotu elektrycznego na lotnisku Katowice-Muchowiec.
Źródło: PAP