Mieli zwolnić 50 tys. osób, zwolnią 100 tys. Niemiecki gigant ogłasza

Volkswagen przyjął w czwartek plan głębokiej restrukturyzacji, który zakłada kolejną falę zwolnień i uproszczenie oferty produktowej - podaje agencja Bloomberga. Koncern chce w ten sposób podnieść efektywność i poprawić konkurencyjność w warunkach wysokich kosztów i słabszego popytu.

Siedziba Volkswagena w WolfsburguSiedziba Volkswagena w Wolfsburgu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Eduard
Tomasz Sąsiada

Rada nadzorcza Volkswagena jednogłośnie zatwierdziła w czwartek w Wolfsburgu kompleksowy program zmian, wspierając działania prezesa Olivera Blume. Jak wynika z komunikatu spółki, decyzja kończy miesiące oporu wobec planu przebudowy firmy - zwraca uwagę Bloomberg. Zgodnie z założeniami planu restrukturyzacji Volkswagen ma ograniczyć zatrudnienie o dodatkowe 50 tys. osób, co podnosi łączną oczekiwaną redukcję etatów do 100 tys. Plan obejmuje także odchudzenie portfela aktywów oraz zmianę struktury grupy.

Koncern szykuje się również do zmniejszenia liczby oferowanych modeli o ok. 50 proc. do 2035 r. Zarząd i rada nadzorcza wskazują, że cięcia mają pomóc w walce z rosnącą konkurencją, a także odpowiedzieć na presję kosztową i słabszy popyt na rynku motoryzacyjnym.


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


W czwartek niemiecki serwis "Wirtschafts Woche" podał też, że Grupa Volkswagen rozważa wygaszenie marki Seat do 2029 r. Koncern w zamian miałby skupić zasoby finansowe na bardziej rentownej, pozycjonowanej wyżej marce Cupra. Przedstawiciele Grupy Volkswagen oficjalnie odmówili komentarza do doniesień medialnych, tłumacząc, że wewnętrzne dokumenty są wciąż przedmiotem dyskusji odpowiednich organów i nie chcą uprzedzać tego procesu. Z kolei brytyjski oddział Seat Cupra w oświadczeniu przesłanym redakcji magazynu Autocar nie zaprzeczył informacjom o możliwych zmianach strukturalnych.

Ekspert OSW: kryzys wokół Volkswagena to symbol

Dr Konrad Popławski, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich oraz autor tekstów dla Klubu Jagiellońskiego, pisał w lipcu, że kryzys wokół koncernu Volkswagen nie jest przypadkiem, ale symbolem szerszego zjawiska. – Dziś niemiecka gospodarka pogrąża się w stagnacji, nadmiarze biurokracji i deficycie innowacyjności – stwierdził autor w swojej opinii dla Klubu Jagiellońskiego. Podkreślił, że kłopoty potężnej firmy motoryzacyjnej mówią coś bardzo ważnego o kondycji całego państwa.

Sytuacja w Niemczech rzutuje na cały europejski sektor motoryzacyjny. Z publikacji analityka wynika, że branża ta od dawna stanowiła siłę napędową unijnej gospodarki, ale obecnie musi sprostać bezprecedensowym wyzwaniom. Popławski podkreśla, że rewolucja w dziedzinie elektromobilności nakłada się na drastyczny spadek konkurencyjności Europy na rynkach światowych. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są napięcia geopolityczne. Ekspert zauważa, że przejście na pojazdy elektryczne postępuje w warunkach ostrej rywalizacji międzynarodowej, na co kraje unijne nie zawsze są gotowe.

Wybrane dla Ciebie