11 mld zł na rentę wdowią, 160 mld zł na emerytury. Ministra ma alternatywną propozycję

"Czy należy iść w kolejne dopłaty do emerytur, za które zapłacą pracujący coraz wyższymi podatkami? Czy jednak powinniśmy podwyższyć drugi próg podatkowy i ulżyć tym, którzy pracują?" - pyta ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Podała, ile dopłacamy do emerytur i ile kosztowałoby podwyższenie renty wdowiej.

Katarzyna Pełczyńska-NałęczKatarzyna Pełczyńska-Nałęcz od dłuższego czasu naciska na rząd, by podwyższyć drugi próg podatkowy
Źródło zdjęć: © PAP | Mikołaj Kuras
Marta Bellon

"W weekend od Lewicy padła propozycja, aby w 2028 roku podwyższyć rentę wdowią o 50 proc. Więc jako rzekoma lewaczka pytam: Renta wdowia to ponad 11 mld zł rocznie. Jej podwyższenie przy starzeniu się społeczeństwa to kolejne grube miliardy. I to głównie dla kobiet - bo co czwarty mężczyzna w ogóle do emerytury nie dożywa. W tym roku do emerytur innych pracujący dopłacą 160 mld zł. W zeszłym to było 130 mld zł. Tak więc dopłaty rosną bardzo szybko. Czy należy iść w kolejne dopłaty do emerytur, za które zapłacą pracujący coraz wyższymi podatkami? Czy jednak powinniśmy podwyższyć drugi próg podatkowy i ulżyć tym, którzy pracują?" - zapytała na platformie X ministra funduszy i polityki regionalnej, szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

W najbliższym tygodniu ma spotkać się z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim, by rozmawiać o nowelizacji ustawy podnoszącej drugi próg podatkowy ze 120 do 140 tys. zł.

Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"

Chcą podwyższenie drugiego progu podatkowego. Jest projekt

W połowie kwietnia złożyli ją w Sejmie posłowie Polski 2050. Przekonują, że podwyższenie drugiego progu podatkowego przełożyłoby się na realne odciążenie osób o średnich dochodach średnio o ok. 2,6 tys. zł rocznie.

Dochody do 140 tys. zł byłyby opodatkowane stawką 12 proc. (minus kwota zmniejszająca 3,6 tys. zł), a powyżej tej kwoty - 32 proc. Obecnie dla dochodu do 120 tys. zł rocznie stawka podatku wynosi 12 proc., a dla dochodu powyżej 120 tys. zł - 32 proc.

Według autorów projekt ma na celu odciążenie klasy średniej i ograniczenie sytuacji, w której osoby o przeciętnych dochodach wpadają w wyższy próg podatkowy, szczególnie pod koniec roku, gdy ich wynagrodzenia przekraczają obecny limit.

W kwietniu inicjatywę posłów Polski 2050 poparł prezydent Karol Nawrocki, który w sierpniu ubiegłego roku złożył podobny projekt. podwyższenia drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł.

Źródło: X, money.pl

Wybrane dla Ciebie