Dolar najdroższy od sześciu tygodni. Co się dzieje?
Na początku kolejnego tygodnia handlowego amerykańska waluta wyraźnie zyskuje na wartości, osiągając najwyższe pułapy od sześciu tygodni. Z danych rynkowych z 18 maja wynika, że kurs dolara oscyluje w okolicach 3,64-3,65 zł.
To naturalna kontynuacja rynkowego niepokoju obserwowanego we wcześniejszych tygodniach. Warto przypomnieć, że już w kwietniu eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie wyraźnie umacniała amerykańską walutę, podbijając jednocześnie notowania surowców i uderzając w wycenę złotego.
Według analityków, obecna wycena jest ściśle powiązana z napiętą sytuacją geopolityczną, a w szczególności z zamrożeniem rozmów na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy z niepokojem obserwują brak postępów na linii Waszyngton-Teheran, co bezpośrednio przekłada się na globalne rynki finansowe.
– Negocjacje pokojowe między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie. Obie strony wskazują na zbyt wygórowane żądania, a Donald Trump ostrzega, że kończy mu się cierpliwość i czas na negocjacje zaczyna powoli mijać – zauważa Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz w domu maklerskim XTB.
"Aż odjęło mi mowę". Rafał Brzoska mówi, co usłyszał od prezydenta Francji
Niespokojnie na rynku surowców. Ceny ropy w górę
Napięta retoryka polityczna to nie jedyny czynnik kształtujący obecnie wyceny walut. Jak wynika z rynkowych raportów, w miniony weekend doszło do incydentów zbrojnych w zapalnym regionie. Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały o ataku z użyciem dronów na infrastrukturę nuklearną, z kolei władze Arabii Saudyjskiej zaraportowały zestrzelenie kilku bezzałogowców.
Te wydarzenia wywołały natychmiastową reakcję na rynku surowców. Notowania ropy naftowej zauważalnie wzrosły, a ceny baryłki typu Brent oraz WTI przekroczyły kolejne psychologiczne bariery. Eksperci wskazują, że drożejący surowiec sprzyja umacnianiu się amerykańskiej waluty. Dzieje się tak, ponieważ w obliczu presji surowcowej rynki zaczynają wyceniać co najmniej jedną podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w perspektywie najbliższego roku.
Inflacja pod osłoną tarcz
Zawirowania na rynku energetycznym bezpośrednio podsycają obawy o tempo wzrostu cen towarów i usług. W Stanach Zjednoczonych wskaźnik inflacji sięgnął ostatnio poziomu nieznacznie wyższego, niż zakładały to prognozy ekonomistów. Przedstawiciele branży finansowej uspokajają jednak, że powrót do drastycznych odczytów z ubiegłych lat jest na ten moment mało prawdopodobny.
– Już teraz widać, że nawet pomimo ekstremalnego kryzysu na rynku ropy naftowej ceny pozostają przytłumione, co jest związane z tym, że destrukcja popytu ma już miejsce przy bieżących cenach – wyjaśnia Michał Stajniak z XTB.
W Polsce sytuacja wydaje się na razie stabilna. Krajowa inflacja utrzymuje się na stosunkowo umiarkowanym poziomie, co – jak podkreślają analitycy – jest w dużej mierze zasługą obowiązujących rozwiązań osłonowych. Obniżone opodatkowanie paliw, które wprowadzono na początku kwietnia, skutecznie maskuje realne koszty, jakie musieliby ponieść kierowcy na stacjach benzynowych w obliczu globalnych podwyżek cen ropy.
Ryzyko rośnie
Szeroki kontekst makroekonomiczny wokół Bliskiego Wschodu ciąży inwestorom nie od dziś. Temat bezpieczeństwa dostaw i nerwowych reakcji giełd był szczególnie gorący w ostatnich miesiącach. W marcu uwaga rynków skupiła się na doniesieniach o tym, jak izraelskie uderzenie w irański zakład gazowy wywołało wahania notowań surowców. To właśnie regularnie powtarzające się incydenty militarne budują dzisiejszą, niezwykle wysoką premię za ryzyko.
Jeszcze silniej obawy te rezonowały pod koniec zimy, gdy na giełdach wyceniano scenariusze skrajne. W lutym analitycy wielokrotnie zwracali uwagę, że rosnące ryzyko ewentualnej blokady cieśniny Ormuz mogłoby drastycznie zaburzyć globalne łańcuchy dostaw. Na rynkach toczyły się wówczas otwarte dyskusje o tym, jak potencjalny atak na infrastrukturę Iranu przełożyłby się na ceny benzyny i stabilność głównych walut. Ten nawarstwiający się od kwartału ciąg geopolitycznej niepewności sprawia, że dziś kapitał wyjątkowo szybko ucieka w stronę bezpiecznej przystani, jaką pozostaje dolar.
Nowe rozdanie w amerykańskim banku centralnym
W nadchodzących dniach uwaga rynków finansowych skupi się nie tylko na geopolityce, ale również na kluczowych publikacjach gospodarczych. Inwestorzy oczekują między innymi na najnowsze wyniki finansowe technologicznego giganta, firmy Nvidia, które tradycyjnie mogą zdeterminować nastroje na giełdach akcji i wpłynąć na apetyt na ryzyko.
Równie istotne dla wyceny dolara będą sygnały płynące z Rezerwy Federalnej. Rynek walutowy będzie uważnie analizował pierwsze decyzje i komunikaty Kevina Warsha, który objął stery w amerykańskim banku centralnym. Zmiana na stanowisku szefa Fed może potencjalnie przynieść nowe spojrzenie na przyszłą politykę monetarną, co z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w kursach głównych walut.