Inflacja bazowa. Jest nowy komunikat Narodowego Banku Polskiego

Narodowy Bank Polski przedstawił wskaźniki inflacji bazowej za kwiecień 2026 roku. Kluczowa miara, pomijająca ceny żywności i energii, wyraźnie wzrosła. To ważny sygnał pokazujący, jak kształtują się ceny, na które państwo ma realny wpływ.

złotówki Nowe dane o inflacji
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ©serQ - stock.adobe.com
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

W połowie maja 2026 roku Narodowy Bank Polski przedstawił wyczekiwany przez rynek komunikat dotyczący inflacji bazowej. Z oficjalnych danych banku centralnego wynika, że w kwietniu wskaźnik po wyłączeniu cen żywności i energii ukształtował się na poziomie 3,0 proc. w ujęciu rocznym. Oznacza to zauważalny wzrost w porównaniu z marcem, kiedy to inflacja bazowa po okresie spadków znów poszła w górę, wynosząc 2,7 proc. Dla szerszego obrazu sytuacji gospodarczej warto przypomnieć, że główny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, czyli popularne CPI, wyniósł w analizowanym miesiącu 3,2 proc. rok do roku.

Eksperci NBP regularnie obliczają i monitorują cztery różne miary inflacji bazowej, aby uzyskać pełniejszy obraz procesów zachodzących w portfelach Polaków. Z udostępnionego raportu dowiadujemy się, że większość tych wskaźników wykazała w kwietniu tendencję wzrostową wobec danych z poprzedniego miesiąca. Warto tu wspomnieć o tak zwanej 15-proc. średniej obciętej. Jak wyjaśnia instytucja, jest to specyficzna miara, która eliminuje z obliczeń wpływ piętnastu procent koszyka cen o najmniejszej oraz największej dynamice.

Odczyt ten w kwietniu wyniósł równe 3,0 proc. Z kolei wskaźnik po wyłączeniu cen administrowanych, czyli tych podlegających bezpośredniej kontroli państwa, osiągnął poziom 2,9 proc. Jedynie miara pomijająca ceny o największej zmienności ustabilizowała się i utrzymała wynik z marca.

"Aż odjęło mi mowę". Rafał Brzoska mówi, co usłyszał od prezydenta Francji

Dlaczego bank centralny dzieli koszyk inflacyjny?

Przeciętny konsument zazwyczaj zwraca uwagę na główny wskaźnik CPI, który obrazuje średnią zmianę cen całego, szerokiego koszyka zakupowego. Jednak dla analityków i decydentów to właśnie miary bazowe niosą za sobą kluczowe informacje. Jak tłumaczy Narodowy Bank Polski w swoim opracowaniu, badanie zmian w poszczególnych segmentach koszyka pozwala o wiele precyzyjniej identyfikować rzeczywiste źródła presji cenowej. Odseparowanie poszczególnych danych ułatwia oddzielenie zjawisk długotrwałych od krótkoterminowych szoków. Dzięki temu ekonomiści mogą trafniej prognozować przyszłe tendencje i oceniać, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim kształtują ją nieprzewidywalne czynniki zewnętrzne.

Wahania wskaźników a cel inflacyjny NBP

Temat inflacji był szczególnie wnikliwie analizowany na przestrzeni ostatnich miesięcy, a sytuacja makroekonomiczna zmieniała się dość dynamicznie. Jeszcze na przełomie pierwszego kwartału rynek żył wyraźnym wyhamowaniem dynamiki cen. Eksperci i ekonomiści zwracali wówczas uwagę, że marcowe odczyty zbliżyły się do wyznaczonego przez bank centralny celu, dając nadzieję na dłuższe ustabilizowanie sytuacji gospodarczej po okresie gwałtownej drożyzny.

Wraz z początkiem drugiego kwartału tendencja ta uległa jednak wyraźnemu odwróceniu. Jak trafnie wskazywały rynkowe prognozy, rosnące ceny paliw i żywności na nowo zaczęły podbijać główny wskaźnik CPI, co zresztą znalazło potwierdzenie w ostatecznych kwietniowych odczytach. Utrzymująca się na wyższym poziomie inflacja bazowa to ważny sygnał dla rynku, który będzie miał fundamentalne znaczenie dla kształtowania prognoz dotyczących przyszłych stóp procentowych oraz decyzji RPP w bieżącym roku.

Kluczowy wskaźnik dla polityki pieniężnej

Wśród wszystkich publikowanych co miesiąc wskaźników, szczególną uwagą analityków finansowych cieszy się ten, który pomija ceny żywności oraz energii. Przedstawiciele banku centralnego podkreślają, że to właśnie ta miara najlepiej obrazuje tendencje cen tych dóbr i usług, na które prowadzona w kraju polityka pieniężna ma relatywnie największe przełożenie. Wynika to z mechanizmów rynkowych.

Ceny nośników energii oraz paliw są bowiem ustalane głównie na rynkach światowych, nierzadko pod wpływem globalnych spekulacji. Z kolei koszty żywności na półkach sklepowych pozostają w dużej mierze uzależnione od czynników niezależnych od państwa, takich jak warunki pogodowe czy bieżąca sytuacja na krajowym i światowym rynku rolnym.

Wybrane dla Ciebie