Ceny paliw i żywności podbijają inflację. Oto najnowsza prognoza
Inflacja w Polsce ponownie przyspieszyła, a według ekonomistów PKO BP w maju może przekroczyć górną granicę dopuszczalnych odchyleń od celu Narodowego Banku Polskiego. Głównymi źródłami presji cenowej mają być drożejące paliwa oraz możliwy wzrost cen żywności.
Według analityków PKO BP inflacja CPI wzrosła w kwietniu do 3,2 proc. rok do roku wobec 3 proc. miesiąc wcześniej. Ekonomiści oceniają, że w maju wskaźnik może przekroczyć poziom 3,5 proc., czyli górne ograniczenie dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP.
Ekonomiści zwracają uwagę, że mimo spadku cen paliw o 1,8 proc. miesiąc do miesiąca, roczna dynamika cen utrzymała się na wysokim poziomie 8,4 proc. Wpływ na sytuację miał program CPN, który ograniczył wzrost cen na stacjach. Zdaniem PKO BP bez działań osłonowych inflacja byłaby już dziś zbliżona do 4 proc.
Analitycy podkreślają jednak, że wraz ze wzrostem cen ropy naftowej paliwa mogą ponownie drożeć, mimo obowiązywania ceny maksymalnej.
Polak buduje światowego giganta. Ma zaledwie 31 lat
Żywność może znów drożeć
PKO BP ocenia również, że w kolejnych miesiącach może przyspieszyć inflacja żywnościowa. W kwietniu ceny żywności i napojów wzrosły o 0,6 proc. miesiąc do miesiąca, choć roczna dynamika spowolniła do 1,9 proc. z 2,1 proc. w marcu.
Ekonomiści wskazują jednak na pogarszające się warunki dla produkcji rolnej. Problemem mają być wiosenne przymrozki oraz susza ograniczająca plony warzyw i owoców.
Szczególnie mocno podrożały owoce jagodowe, których ceny były wyższe o 29,5 proc. niż rok wcześniej. Wołowina zdrożała o 16,1 proc. rdr, podczas gdy ceny masła spadły o 22,5 proc.
Zdaniem PKO BP inflacja bazowa, po wyłączeniu cen żywności i energii, wzrosła w kwietniu do około 2,9-3 proc. rdr wobec 2,6 proc. miesiąc wcześniej. Bank wskazuje na tzw. efekty drugiej rundy po wcześniejszych wzrostach cen paliw. Mocno wzrosły m.in. ceny podróży lotniczych, które były wyższe aż o 62 proc. miesiąc do miesiąca.
Mimo wzrostu inflacji ekonomiści PKO BP nie spodziewają się obecnie podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. W scenariuszu bazowym bank zakłada, że wraz ze stabilizacją sytuacji na rynku ropy w drugiej połowie 2026 r. inflacja utrzyma się poniżej 4 proc., a w połowie 2027 r. wróci w okolice celu NBP.
Analitycy podkreślają jednak, że największym zagrożeniem dla prognoz pozostają ceny ropy naftowej i sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie.
Źródło: PAP