Europa przegrywa giełdowy wyścig. AI i wojna zmieniły rynek
Europejskie giełdy tracą impet po miesiącach wzrostów. Inwestorzy coraz częściej przenoszą kapitał do USA i Azji, stawiając na spółki związane ze sztuczną inteligencją oraz uciekając przed skutkami kryzysu energetycznego wywołanego wojną na Bliskim Wschodzie - opisał Bloomberg.
Jeszcze kilka miesięcy temu europejskie akcje przyciągały inwestorów szukających tańszej alternatywy dla drogich amerykańskich spółek technologicznych. Teraz ten trend wyraźnie słabnie.
Indeks Stoxx Europe 600 zaczął odstawać od amerykańskiego S&P 500 i azjatyckich benchmarków. Według strategów Bank of America napływy kapitału do funduszy inwestujących w europejskie akcje zostały całkowicie wymazane.
Europa bez "historii AI"
Jednym z głównych problemów Europy jest niewielka ekspozycja na boom związany ze sztuczną inteligencją. To właśnie spółki AI napędzają obecnie wzrosty giełd w USA i Azji.
W Stanach Zjednoczonych inwestorzy skupiają się na gigantach technologicznych i operatorach centrów danych, a Azja korzysta z pozycji producentów półprzewodników. Europa ma w tym wyścigu znacznie mniej do zaoferowania - podaje Bloomberg.
Polak buduje światowego giganta. Ma zaledwie 31 lat
Choć na kontynencie działają takie firmy jak ASML, STMicroelectronics czy Aixtron, ich udział w europejskich indeksach jest zbyt mały, by konkurować z dominacją amerykańskich gigantów technologicznych.
Sektor technologiczny odpowiada za około 8 proc. indeksu Stoxx Europe 600. Dla porównania, w S&P 500 jego udział sięga 42 proc.
Wojna i energia uderzają w Europę
Dodatkowym ciosem dla europejskich rynków okazała się wojna na Bliskim Wschodzie i związany z nią kryzys energetyczny.
Jak czytamy, Europa pozostaje silnie uzależniona od importu energii. Unia Europejska sprowadza ponad 90 proc. zużywanej ropy i gazu, dlatego zakłócenia transportu przez cieśninę Ormuz mocno podbijają ryzyko inflacyjne. – Dopóki nie nastąpi normalizacja transportu przez Ormuz, Europa będzie obciążona wyższą premią za ryzyko – ocenił Andrea Gabellone z KBC Securities.
Rosnące ceny energii mogą dodatkowo obniżyć prognozy wzrostu gospodarczego i zysków europejskich spółek.
Koniec przewagi Europy?
Jeszcze w ubiegłym roku europejskim akcjom pomagały obniżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. Teraz sytuacja może się odwrócić.
Rynek spodziewa się kolejnych podwyżek stóp w strefie euro, podczas gdy amerykańska Rezerwa Federalna może pozostawić koszt pieniądza bez zmian.
Zdaniem części analityków problem Europy ma charakter strukturalny, a nie tylko przejściowy.
Europa nie ma dziś własnego motywu wzrostowego. Brakuje jej zarówno silnego tematu inwestycyjnego, jak i odpowiedniej dynamiki gospodarczej – ocenił Stephan Kemper z BNP Paribas Wealth Management.
Mimo słabości europejskie akcje są wyraźnie tańsze od amerykańskich. Wskaźnik cena/zysk dla Stoxx Europe 600 pozostaje o około 30 proc. niższy niż dla S&P 500.
Część inwestorów uważa jednak, że niższe wyceny nie oznaczają okazji inwestycyjnej, lecz odzwierciedlają słabsze perspektywy wzrostu. – Bez własnego odpowiednika boomu AI niskie wyceny Europy bardziej pokazują stagnację niż atrakcyjną okazję do zakupów – uważa Kemper.
Eksperci podkreślają jednak, że słabość europejskich giełd może zwiększyć zainteresowanie przejęciami i fuzjami. Tańsze spółki z Europy mogą stać się atrakcyjnym celem dla globalnych inwestorów.
Źródło: Bloomberg