"Szczera rozmowa". Polska chce wyjaśnień od USA ws. NATO
Polska chce przeprowadzić szczere rozmowy z USA po niespodziewanej decyzji Waszyngtonu o wstrzymaniu rotacji amerykańskich żołnierzy stacjonujących w kraju - donosi Bloomberg.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że reorganizacja obecności USA w Europie nie powinna następować kosztem najważniejszego sojusznika w regionie. Dodał, że Polska od lat jest kluczowym partnerem NATO i przeznacza około 5 proc. PKB na wydatki wojskowe.
Decyzja Amerykanów dotyczy zatrzymania planowanego przyjazdu 4 tys. żołnierzy, przy czym w poprzednich latach w Polsce stacjonowało blisko 10 tys. członków amerykańskiej armii. Warszawa zapewnia, że wiarygodność odstraszania USA nie jest zagrożona, a dotychczasowe inwestycje obejmują między innymi zakup czołgów Abrams, systemów Patriot oraz samolotów F-35.
Młody Polak jest miliarderem. "To dopiero początek"
W najbliższym czasie polscy przedstawiciele mają udać się do Waszyngtonu na rozmowy z amerykańskimi partnerami. Według szefa MON Kosiniaka-Kamysza wyjaśnienie wszelkich wątpliwości jest kwestią najbliższych dni, a szczerość pozostaje kluczowa dla partnerskich relacji pomiędzy oboma państwami.
Świat się zbroi
Wydatki na zbrojenia zwiększyły się na świecie w 2025 r. o 2,9 proc. do poziomu 2,89 bln dolarów - podał pod koniec kwietnia w swoim raporcie Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI).
Jak podawała PAP, SIPRI za główny czynnik wzrostu globalnych inwestycji zbrojnych w 2025 r. uznaje 14-proc. wzrost wydatków w Europie do poziomu 864 mld dol. Analitycy wskazują też, że większe nakłady militarne europejskich członków NATO przełożyły się na najszybszy roczny wzrost wydatków zbrojeniowych w krajach Europy Zachodniej i Środkowej od zakończenia zimnej wojny w 1991 r.
Źródło: Bloomberg