Szef MEA: komercyjne zapasy ropy szybko się kurczą. "Zostało nam kilka tygodni"
Dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) Fatih Birol ocenił w poniedziałek, że w efekcie wojny na Bliskim Wschodzie komercyjnie dostępne zapasy ropy naftowej kurczą się bardzo szybko. Stwierdził, że może się to odbić na cenach żywności i wyższej inflacji.
Fatih Birol przy okazji spotkania ministrów finansów państw G7 w Paryżu ostrzegł, że poziom komercyjnych zapasów ropy naftowej maleje w coraz szybszym tempie. - Myślę, że te zapasy kurczą się bardzo szybko - stwierdził Birol, cytowany przez Bloomberga. Jak dodał, starczą "na kilka tygodni, ale powinniśmy mieć świadomość, że ich poziom spada bardzo gwałtownie".
Podkreślmy, że mowa o komercyjnych zapasach ropy naftowej. Jak wyjaśnia na swojej stronie internetowej Międzynarodowe Forum Energetyczne, to jeden z trzech głównych sposobów przechowywania ropy naftowej. Zapasy komercyjne są utrzymywane w celu reagowania na regularne wahania rynkowe. Oprócz nich, dostępna jest ropa w tranzycie: transportowana rurociągami, tankowcami, cysternami kolejowymi lub ciężarówkami, ale która nie dotarła jeszcze do miejsca przeznaczenia w celu magazynowania, odbioru lub przetworzenia. W ostateczności można też wykorzystać rezerwy awaryjne lub strategiczne, utrzymywane w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego na wypadek poważnych zakłóceń w dostawach.
Młody Polak jest miliarderem. "To dopiero początek"
Ile dało uwolnienie ropy z rezerw
O takim uwolnieniu części rezerw strategicznych Międzynarodowa Agencja Energetyczna zdecydowała w marcu. Decyzja dotyczyła rekordowej ilości: 426 mln baryłek.
Birol stwierdził w poniedziałek, że tamta decyzja przyniosła "około 2,5 mln baryłek dziennie, ale nie są one nieograniczone" - relacjonuje PAP.
Bloomberg dodaje, że szef MAE podkreślił też, iż gwałtowny wzrost cen nawozów i oleju napędowego nastąpił na początku sezonu turystycznego i sadzeniowego. - Może to mieć poważne konsekwencje dla cen żywności, a w połączeniu z wyższymi cenami energii może znacznie wpłynąć na wzrost inflacji – stwierdził.
PAP przypomina, że 13 maja MAE wydała ostrzeżenie dotyczące "rekordowego" spadku rezerw ropy naftowej w związku z przedłużaniem się wojny na Bliskim Wschodzie. "Ponad 10 tygodni po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie rosnące ubytki w dostawach przez cieśninę Ormuz wyczerpują światowe zapasy ropy w rekordowym tempie. Szybki spadek rezerw w kontekście utrzymujących się zakłóceń może zapowiadać przyszłe gwałtowne wzrosty cen" – ostrzegła.
Według danych MAE światowe zapasy zmniejszyły się w marcu i kwietniu o 250 mln baryłek, co oznacza spadek o 4 mln mln baryłek dziennie.
Źródło: PAP, Bloomberg, Międzynarodowe Forum Energetyczne