Wraca temat zamrożonych miliardów Rosji. Holandia wchodzi do gry

Holandia zabiega o wznowienie w Unii Europejskiej rozmów o wykorzystaniu do 210 mld euro zamrożonych rosyjskich aktywów na pomoc Ukrainie, jak podało Politico. Według portalu holenderską inicjatywę poparły Estonia, Łotwa, Litwa i Finlandia.

Russian President Vladimir Putin Meets With The National Boxing Team In Moscow
MOSCOW, RUSSIA - APRIL 22: Russian President Vladimir Putin holds a glass of champaigne during the meeting with national boxing team at Kremlin on April 22, 2026 in Moscow, Russia. Putin met and awarded Russian athletes who won the World Boxing Championships. (Photo by Contributor/Getty Images)
Contributor
boxingRosyjski dyktator Władimir Putin
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Jacek Losik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Sprawa dotyczy sięgnięcia po aktywa zamrożone po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Holenderski minister finansów Eelco Heinen sondował poparcie dla pomysłu podczas zamkniętego posiedzenia unijnych ministrów finansów w Brukseli, jak wynika z ustaleń Politico.

Medialne doniesienia wskazują, że inicjatywę poparły Estonia, Łotwa, Litwa i Finlandia. Portal podaje, że państwa Europy Północnej wolą wykorzystanie rosyjskich środków niż dalsze zwiększanie wspólnego zadłużenia UE.

Temat wraca mimo tego, że Unia Europejska nie wypłaciła jeszcze pieniędzy z pożyczki w wysokości 90 mld euro, uzgodnionej w grudniu przez 24 przywódców państw UE. Pieniądze te mają wspierać Kijów przez najbliższe dwa lata, ale – jak wskazano w informacji – według unijnych szacunków pokryją jedynie ok. dwóch trzecich potrzeb budżetowych Ukrainy do 2027 r. Pierwsza transza z tegorocznej puli 45 mld euro ma zostać wypłacona w czerwcu.

Rachunki za gaz bez zmian. Co później? Zależy od wojny Trumpa

Zastrzeżenia i obawy

Sprawa wykorzystania zamrożonych aktywów budzi zastrzeżenia prawne i polityczne. Ok. 185 mld euro rosyjskich aktywów znajduje się w brukselskim depozycie papierów wartościowych Euroclear, ale Belgia obawia się, że w razie rosyjskich pozwów lub działań odwetowych mogłaby ponieść główny ciężar odpowiedzialności.

Pod koniec ubiegłego roku belgijski premier Bart De Wever sprzeciwiał się planom Komisji Europejskiej i domagał się od państw UE szerokich gwarancji finansowych na wypadek roszczeń Rosji.

Zastrzeżenia zgłaszały też m.in. Bułgaria, Francja, Włochy i Malta. Europejski Bank Centralny ostrzegał natomiast, że wykorzystanie zamrożonych aktywów może podważyć zaufanie innych państw do strefy euro.

Równolegle Komisja Europejska zabiega o dodatkowe pieniądze dla Ukrainy u partnerów z G7, w tym Kanady, Wielkiej Brytanii, Japonii i Stanów Zjednoczonych. Nie jest jednak jasne, czy Waszyngton zdecyduje się na dalsze finansowanie wsparcia dla Kijowa za administracji Donalda Trumpa.

Według źródeł Politico unijni dyplomaci spodziewają się, że temat rosyjskich aktywów wróci najpóźniej pod koniec roku, zwłaszcza jeśli wojna będzie trwać, a potrzeby finansowe Ukrainy okażą się większe niż obecnie zakładano.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie