"Księgowa" Putina alarmuje. "Nigdy wcześniej tego nie doświadczyliśmy"
Elwira Nabiullina, szefowa Centralnego Banku Rosji, ostrzega przed bezprecedensowym brakiem pracowników, który coraz silniej ogranicza rozwój gospodarki kraju - podaje "Berliner Zeitung". - Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyliśmy - powiedziała Nabiullina, nazywana też "księgową" Putina.
Szefowa Centralnego Banku Rosji, Elwira Nabiullina, podczas wystąpienia w Moskwie zdradziła, że krajowy rynek pracy mierzy się z deficytem kadr, jakiego nie notowano w historii współczesnej Rosji. Zdaniem Nabiulliny to efekt wojny oraz masowej emigracji, które poważnie nadwyrężają potencjał firm.
Według Banku Centralnego wyjątkowo niskie bezrobocie – oficjalnie szacowane na ok. 2 proc. – przestało być oznaką siły rosyjskiego rynku. W praktyce oznacza to, że rezerwy kadrowe są niemal wyczerpane, przez co wiele przedsiębiorstw nie może się rozwijać. Sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że wielu pracowników jest związanych z armią lub przemysłem wojennym. Przypomnijmy, że rozpętana przez Rosję trzydniowa operacja specjalna w Ukrainie trwa już ponad cztery lata.
Prezydent Finlandii Alexander Stubb zdradził, że Rosjanie tracą na froncie znacznie więcej żołnierzy niż Ukraińcy. - O ile lepsza jest dziś sytuacja Ukrainy niż rok temu? W ciągu ostatnich czterech miesięcy Ukraina zabijała lub raniła od 30 do 35 tysięcy rosyjskich żołnierzy miesięcznie - powiedział Stubb podczas spotkania na Carleton University w Ottawie.
Problemy putinowskiej Rosji
Malejąca liczba pracowników i pogłębiająca się inflacja sprawiają, że bank centralny jest zmuszony utrzymywać restrykcyjne stopy procentowe. Rośnie też deficyt budżetowy Rosji. Jak podał niedawno dziennik "The Moscow Times", rosyjski deficyt budżetowy za pierwszy kwartał 2026 r. wyniósł 4,6 biliona rubli, przewyższając prognozowany całoroczny poziom.
Wzrostowi deficytu towarzyszył spadek przychodów z podatków energetycznych o 45 proc., podczas gdy ogólne wydatki wzrosły o 17 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2025 r.
Źródło: Berliner Zeitung