Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
Lumina Metals, kanadyjska spółka górnicza, pracuje nad projektem nowej kopalni miedzi w rejonie Nowej Soli. – Polska posiada więcej surowców krytycznych niż jakikolwiek inny kraj UE – mówił Jordan Pandoff, prezes i dyrektor generalny spółki, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Kanadyjczycy od kilkunastu lat rozwijają w Polsce projekty miedzi i srebra, prowadząc – jak podkreśla firma – największy w kraju program eksploracyjny w tym segmencie. Jordan Pandoff, prezes i dyrektor generalny Lumina Metals, mówił podczas EKG, że Polska wyróżnia się na tle 27 państw Unii Europejskiej.
– Polska posiada więcej surowców krytycznych niż jakikolwiek inny kraj UE - mówił Jordan Pandoff. Zwracał też uwagę, że Polska znajduje się w światowej czołówce, jeśli chodzi o zasoby miedzi, a w przypadku srebra ma pozycję lidera. W jego ocenie to stawia nasz kraj w korzystnym położeniu, gdy globalny popyt na surowce rośnie.
W udzielonym wnp.pl wywiadzie prezes Luminy wskazywał, iż świat może potrzebować nawet kilkudziesięciu nowych kopalń miedzi, by sprostać zapotrzebowaniu wynikającemu z transformacji energetycznej i rozwoju technologii. Odnosząc się do Polski, podkreślił, że "ma wszystko, by na tym skorzystać".
"Elektryki" zyskają na popularności? "Mówię to jako prezes firmy naftowej"
Jednocześnie tłumaczył, że ten potencjał nie przekłada się automatycznie na nowe przedsięwzięcia. Za kluczową barierę uznaje obciążenia fiskalne związane z działalnością wydobywczą. Jak oceniał Pandoff, łączne obciążenie podatkowe wraz z podatkiem dochodowym sięga ok. 70 proc., co utrudnia podejmowanie decyzji inwestycyjnych. Wskazywał przy tym na podatek od miedzi i srebra, obowiązujący od 2012 r.
Ceny surowców i kapitał: rynek wchodzi w nowy cykl
Drugim elementem, na który zwraca uwagę szef Lumina Metals, jest cykliczność rynku surowcowego. – W latach 2015-2019 ceny były niskie, więc inwestycje górnicze ograniczano na całym świecie. Górnictwo zawsze reaguje na koniunkturę – tłumaczył Pandoff.
Według prezesa spółki sytuacja zaczęła się poprawiać po pandemii COVID-19, gdy pojawiły się zakłócenia w łańcuchach dostaw, a popyt na surowce krytyczne wzrósł, co przełożyło się na ceny. – Dziś jesteśmy na początku nowego cyklu. W najbliższej dekadzie popyt będzie na tyle silny, że przyciągnie znaczący kapitał – prognozował.
Pandoff przekonywał też, że wyzwaniem nie jest sam dostęp do finansowania, lecz ograniczona liczba atrakcyjnych projektów. – Widzimy wyraźny brak wysokiej jakości projektów miedziowych dostępnych dla inwestorów. Kapitału jest dużo, projektów - niewiele – mówił.
Kopalnia pod Nową Solą i rola KGHM w łańcuchu dostaw
Planowana inwestycja w rejonie Nowej Soli należy – według spółki – do największych tego typu projektów w Polsce. Budowa mogłaby ruszyć w ciągu czterech–pięciu lat. Lumina zakłada, że istotnym elementem przyszłego łańcucha wartości będzie KGHM, a koncentrat miedzi miałby trafiać do huty w Głogowie. - To ogromna przewaga logistyczna. Nasz odbiorca jest praktycznie na miejscu - wskazał Pandoff.
Największym ograniczeniem pozostaje jednak czas potrzebny na doprowadzenie inwestycji do etapu budowy. – To projekty długoterminowe. My zaczęliśmy w 2012 r., a dziś, po ponad dekadzie prac, jesteśmy na etapie projektowania kopalni i uzyskiwania pozwoleń – podkreślił.
Źródło: wnp.pl