Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Wojna w Iranie doprowadziła do gwałtownego ograniczenia ruchu statków w cieśninie Ormuz. Kluczowy szlak transportu ropy i surowców działa obecnie na ułamku swojej przepustowości, co wpływa na globalne rynki i łańcuchy dostaw - opisuje CNN.
Przed wybuchem konfliktu przez Cieśninę Ormuz przepływało około 3 tys. statków miesięcznie. Tankowce transportowały dziennie około 15 mln baryłek ropy i produktów naftowych, co stanowiło jedną piątą światowego handlu tym surowcem.
Po rozpoczęciu działań wojennych ruch gwałtownie spadł. W całym kwietniu przez cieśninę przepłynęło jedynie 191 jednostek, a w ostatnich dwóch miesiącach natężenie ruchu wynosiło około 5 proc. poziomu sprzed konfliktu.
- Zakłócenia są zarówno szybkie, jak i bezprecedensowe – powiedział Dimitris Ampatzidis z firmy Kpler.
Jak podkreśla CNN, mimo spadku ruchu część statków nadal operuje w regionie. Według danych w Zatoce Perskiej pozostaje ponad 800 jednostek, choć eksperci wskazują, że więcej statków opuszcza ten obszar, niż do niego wpływa.
Miliarder szczerze: "Zacznij od słowa przepraszam"
Nowe trasy i kontrola Iranu
Cieśnina Ormuz ma około 24 mil szerokości w najwęższym miejscu, co czyni ją wąskim gardłem dla transportu. Iran wykorzystuje tę sytuację, zwiększając kontrolę nad ruchem statków.
Po zawieszeniu broni z 8 kwietnia pojawiły się deklaracje o możliwości bezpiecznego tranzytu, jednak dzień później Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała o ponownym wstrzymaniu ruchu - opisuje CNN.
W kolejnych komunikatach wskazano alternatywne trasy prowadzące wzdłuż irańskiego wybrzeża. Jak podkreślają eksperci, dotychczasowy korytarz wyznaczony przez Międzynarodową Organizację Morską został w dużej mierze porzucony. - Oficjalny korytarz IMO został niemal całkowicie porzucony. Zamiast tego większość statków korzysta obecnie z trasy wzdłuż irańskiego wybrzeża – wskazał Ampatzidis.
Skutki dla rynku i transportu
W odpowiedzi na działania Iranu Stany Zjednoczone ogłosiły 13 kwietnia blokadę statków wpływających do irańskich portów. Według danych amerykańskiego dowództwa co najmniej 38 jednostek zostało zawróconych lub skierowanych z powrotem.
Część statków nadal korzysta jednak z tras wyznaczonych przez Iran, a około połowa z nich załadowała towary w irańskich portach.
Zakłócenia w transporcie wpływają na kraje importujące surowce, szczególnie w Azji. Jak wskazał analityk Vortexa Ioannis Papadimitriou, ograniczenia dostaw są widoczne m.in. w Japonii i Korei Południowej. - Jeśli sytuacja się przedłuży, zobaczymy utratę dostaw ropy, których nie da się zastąpić z innych źródeł – zaznaczył ekspert.
Źródło: CNN