Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Szef resortu aktywów państwowych Wojciech Balczun oraz prezes KGHM Polska Miedź Remigiusz Paszkiewicz złożyli wizytę w chilijskim zakładzie wydobywczym. To jeden z największych zagranicznych projektów przemysłowych z zaangażowaniem polskiego kapitału, który po latach wyzwań wychodzi na finansową prostą.
Minister Balczun podzielił się swoimi wnioskami z wizytacji za pośrednictwem platformy X. Zwrócił uwagę na pozytywny trend finansowy, jaki notuje południowoamerykański projekt. Taka deklaracja to ważny sygnał po tym, jak w lutym resort zapowiadał bardzo dokładne przyglądanie się zagranicznym aktywom koncernu, wymieniając kopalnię Sierra Gorda na pierwszym miejscu wśród priorytetów do analizy.
Inwestycja KGHM w Sierra Gorda, budząca swego czasu tyle dyskusji, ma się coraz lepiej i zaczyna się spłacać. Jak widać wizja i odwaga w biznesie jest podstawą sukcesu – napisał polityk.
Z danych przekazanych jeszcze wiosną przez przedstawicieli miedziowego giganta wynika, że odkrywkowa kopalnia miedzi i molibdenu od 2021 roku regularnie generuje zysk. Co więcej, ta zagraniczna inwestycja zdążyła już zwrócić polskiej spółce blisko miliard dolarów.
Zbudował potężną firmę. Mówi, czego potrzebuje polska gospodarka
Kierunek na rynki międzynarodowe
Podczas uroczystości uhonorowania zasłużonych pracowników zakładu, szef MAP odniósł się do szerszej strategii rozwoju KGHM Polska Miedź. Zwrócił uwagę, że choć fundamentem działalności pozostaje rynek krajowy, to utrzymanie globalnej pozycji wymaga ciągłej ekspansji i poszukiwania nowych złóż poza granicami kraju.
Inwestycje w Polsce są priorytetem, ale jeżeli chcemy utrzymać pozycję KGHM na arenie międzynarodowej i być jednym z największych i najważniejszych liderów, to musimy szukać nowych przestrzeni do rozwoju biznesu – ocenił Wojciech Balczun, cytowany w oficjalnym komunikacie ministerstwa.
Wizytacji towarzyszyły również akcenty dyplomatyczne. Za działania na rzecz budowania przyjaźni polsko-chilijskiej specjalne wyróżnienie odebrała z rąk polskiej delegacji Adriana Rivera Vega, pełniąca funkcję burmistrza miasta Sierra Gorda.
Trudne początki i zmiana wyceny
Obecny optymizm wokół chilijskiego projektu to wyraźna zmiana narracji w stosunku do minionych lat. Przypomnijmy, że złoża w Sierra Gorda weszły w skład Grupy KGHM w 2012 roku, w efekcie głośnego przejęcia kanadyjskiej spółki Quadra FNX. Inwestycja znajdowała się wówczas w fazie budowy, a produkcja komercyjna ruszyła ostatecznie trzy lata później.
Początki działalności operacyjnej zbiegły się w czasie z niesprzyjającymi warunkami makroekonomicznymi. Spadające ceny metali na światowych rynkach oraz niższe od zakładanych początkowe wyniki produkcyjne zmusiły polski koncern do dokonywania bolesnych odpisów aktualizujących, z tytułu utraty wartości inwestycji.
Sytuacja uległa jednak diametralnej poprawie. W marcu bieżącego roku KGHM poinformował, że projekt pokrył całość poniesionych w przeszłości strat. Poprawa prognoz dotyczących przyszłych przepływów pieniężnych pozwoliła na sporządzenie nowej wyceny, w której wartość godziwą inwestycji w Sierra Gorda ustalono na poziomie 504 mln dolarów.
Przyszłość zagranicznych aktywów KGHM
Warto podkreślić, że obecność w Ameryce Południowej ma dla polskiego koncernu strategiczne znaczenie. Chile to niezmiennie największy producent miedzi na świecie, a utrzymanie tam rentownej bazy wydobywczej to kwestia globalnego prestiżu i długofalowych zysków. Sukces operacyjny i finansowy kopalni cieszy tym bardziej, że jeszcze niedawno przyszłość niektórych inwestycji była przedmiotem szerokiej dyskusji i audytów.
Sytuacja zagranicznych spółek-córek stanowiła ważny punkt w agendzie nowego kierownictwa spółki i rządu. Jak informowaliśmy w ostatnich miesiącach, ministerstwo brało pod lupę nie tylko chilijski zakład, ale również projekty w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Celem tych działań jest wypracowanie optymalnego modelu, który pozwoli na stabilne zarządzanie globalnym portfelem KGHM w nadchodzących latach.
Obecnie Sierra Gorda to nowoczesny zakład charakteryzujący się najwyższymi standardami bezpieczeństwa w branży. KGHM posiada w nim 55 proc. udziałów, natomiast pozostałe 45 proc. należy do australijskiej grupy górniczej South32 (która odkupiła pakiety od japońskich korporacji Sumitomo). Sam polski koncern, w którym głównym akcjonariuszem z pakietem 31,79 proc. akcji pozostaje Skarb Państwa, utrzymuje się w pierwszej dziesiątce największych producentów miedzi na świecie i jest drugim globalnym graczem na rynku srebra.
Źródło: PAP