Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Prezydent nie przesądza, czy podpisze ustawę wdrażającą unijny program SAFE, umożliwiający zaciągnięcie wieloletniej pożyczki na zbrojenia. Wskazuje na ryzyka związane z warunkowością środków i zabezpieczeniami antykorupcyjnymi, podkreślając wagę decyzji dla bezpieczeństwa państwa.
Prezydent podkreśla, że decyzja w sprawie ustawy umożliwiającej korzystanie z unijnego programu SAFE nie jest przesądzona. Jak zaznacza, prace legislacyjne nadal toczą się w Senacie, a jego wątpliwości nie zostały w pełni rozwiane mimo wielogodzinnej dyskusji podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
– Nie na wszystkie padły odpowiedzi. Część obaw oczywiście strona rządowa starała się mitygować. Część obaw pozostała. Mamy jeszcze czas w Senacie – mówił Karol Nawrocki w rozmowie z Polsat News.
Prezydent zwrócił uwagę, że program SAFE oznacza zaciągnięcie zobowiązania finansowego sięgającego 2070 r. Jego zdaniem nie można ani demonizować tego rozwiązania, ani popadać w "publicystyczny huraoptymizm".
– Jest to jednak kredyt do 2070 roku. Z jednej strony wielka szansa, oczywiście, nie można wpadać emocje zupełnie negatywne wokół programu SAFE, ale z drugiej strony nie można też wpadać w taki publicystyczny hurraoptymizm – podkreślał.
Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
Warunkowość i bezpieczeństwo
Jak wyjaśnił, ośrodek prezydencki analizuje ustawę z perspektywy doświadczeń związanych z mechanizmami warunkowości, znanymi m.in. z programów unijnych takich jak KPO.
Dotyczy to bardzo newralgicznej kwestii polskiego bezpieczeństwa, skredytowania się Polski do roku 2070, strasznych naszych doświadczeń z warunkowością programów takich jak KPO – mówił.
Wśród kluczowych problemów wymienił właśnie warunkowość środków oraz zabezpieczenia antykorupcyjne. Jak zaznaczył, te kwestie były szeroko omawiane na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i – jego zdaniem – powinny zostać uwzględnione na etapie prac senackich.
Prezydent nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć, czy podpisze ustawę. – Czy podpiszę tę ustawę, czy nie podpiszę? Tego panu redaktorowi nie powiem. Jeśli uznam, że moje wątpliwości zostały rozwiane, to oczywiście, że tak. A jeśli nie, to nie – stwierdził.
Spór o tempo i zadłużenie
Prezydent odniósł się także do głośnej wypowiedzi ministra finansów Andrzej Domański, który publicznie stwierdził, że każdy, kto głosuje przeciwko wdrożeniu programu SAFE, jest "albo głupcem, albo zdrajcą", ponieważ – jak argumentował – pożyczka na zbrojenia po prostu się Polsce opłaca, a "lepiej być państwem zadłużonym niż bezbronnym".
Nawrocki zgodził się z samą tezą, że bezpieczeństwo jest ważniejsze niż brak zadłużenia, ale jednocześnie ostro skrytykował sposób prowadzenia debaty przez ministra finansów.
– Powiedzmy sobie szczerze, trochę za daleko pan minister finansów poszedł – ocenił. Jego zdaniem łączenie decyzji dotyczących unijnej pożyczki z kategoriami zdrady narodowej jest nieuprawnione i nie przystoi osobie odpowiedzialnej za finanse państwa.
Prezydent podkreślił, że zamiast ferować tak daleko idące oskarżenia, minister finansów powinien skupić się na kondycji budżetu i realnych problemach państwa.
Niech naprawdę pan minister nie zajmuje się kwestiami tożsamości zdrady czy nie zdrady, tylko niech zajmie się polskim budżetem. Równie dobrze panu ministrowi ktoś mógłby powiedzieć, że zamykanie polskich porodówek w obliczu kryzysu demograficznego, sytuacja w polskiej służbie zdrowia, kwestia rachunków energii elektrycznej Polaków jest zdradą wobec narodu polskiego. Ktoś by mógł tak powiedzieć. A pan tak powie? Pan użyłby takich słów? Trzeba przekazać panu ministrowi Domańskiemu, żeby naprawdę nie używał w kwestiach pożyczki na polskie siły zbrojne tak mocnych słów wobec tych, którzy głosowali przeciwko. Nie przystoi - powiedział Nawrocki.
SAFE przyjęty głosami większości
Ustawa wdrażająca Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa została przyjęta przez Sejm po burzliwej debacie. Za głosowało 236 posłów, przeciw było 199, a czterech wstrzymało się od głosu. Projekt poparły kluby Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL oraz Polski 2050, natomiast przeciwko byli posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.
Według deklaracji Donald Tusk około 80 proc. środków z programu, czyli blisko 147 mld zł, ma trafić do polskich zakładów zbrojeniowych, w tym do Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz firm prywatnych.
Lista 139 projektów, które mają zostać sfinansowane z programu SAFE, pozostaje niejawna. Jak tłumaczyła w styczniu w serwisie portalobronny.se.pl Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE, jej ujawnienie mogłoby zagrozić bezpieczeństwu państwa.
Premier ujawnił natomiast, że wśród planowanych zakupów znajdą się kolejne bojowe wozy piechoty Borsuk, produkowane przez Hutę Stalowa Wola. Wojsko potrzebuje ich ponad tysiąc, a dotychczas zamówiono 116.