Koniec z azylem dla Ukraińców w wieku poborowym? Trwają rozmowy w UE
W Unii Europejskiej trwają rozmowy o zmianach w zasadach ochrony dla ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym. Wśród rozważanych opcji ma być brak możliwości uzyskania azylu, choć skala korekt ma pozostać ograniczona - informuje Interia, powołując się na materiał w Deutsche Welle.
O możliwych ograniczeniach mówiła w wywiadzie dla Deutsche Welle specjalna przedstawicielka UE ds. Ukraińców Ylva Johansson.
- Nie wydaje się do końca logiczne, że wielu powołanych do wojska mężczyzn, którym nie wolno opuszczać Ukrainy, po prostu przekracza granicę, być może nawet nielegalnie, i od razu otrzymuje tymczasową ochronę - mówiła.
Johansson przekazała, że popiera wprowadzenie wyjątków w obecnie funkcjonującym statusie uchodźcy, ale jednocześnie zaznaczyła brak konsensusu między państwami członkowskimi UE co do ostatecznego kształtu zmian. Jej zdaniem ograniczenia mają być "bardzo niewielkie" co sugeruje raczej korekty niż przebudowę całego systemu tymczasowej ochrony.
Niedobór amunicji w Polsce? "Nasza produkcja jest w stanie uzupełnić braki"
Wcześniej o pracach nad zmianami mówił także rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert, wskazując, że mogą one dotknąć miliony osób bez podania szczegółów. Z informacji przytoczonych przez serwis wynika, że konsultacje w tej sprawie trwają od marca i są obecnie "w fazie przejściowej".
Polska gościnna dla Ukraińców
Tymczasem pracownicy z Ukrainy coraz lepiej oceniają życie i pracę w Polsce. Jak wynika z badania agencji zatrudnienia Otto Work Force, które opisała "Rzeczpospolita", już 84 proc. ukraińskich pracowników tymczasowych deklaruje zadowolenie z pracy nad Wisłą. Dwa lata temu odsetek ten wynosił 75 proc.
Badanie, które opisuje "Rzeczpospolita", objęło 600 osób zatrudnionych przez spółki Otto Work Force. Większość uczestników stanowią uchodźcy wojenni - podaje "Rzeczpospolita".
- Polska coraz rzadziej jest postrzegana przez Ukraińców wyłącznie jako kraj "przejściowy", a staje się dla nich realnym miejscem do życia i pracy - ocenił Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający Otto Work Force.
Źródło: Interia, Deutsche Welle, Rzeczpospolita