Światowy gigant alarmuje. Świat stracił miliard baryłek ropy
Szef Saudi Aramco Amin Nasser ocenił, że w wyniku wojny przeciwko Iranowi i blokady Cieśniny Ormuz światowy rynek został pozbawiony około 1 mld baryłek ropy. Według niego powrót do wcześniejszej równowagi potrwa wiele miesięcy.
Prezes Saudi Aramco Amin Nasser ocenił, że skutki wojny Izraela i USA przeciwko Iranowi oraz blokady Cieśniny Ormuz mocno obciążyły światowy rynek energii.
- Nasz cel jest prosty: utrzymać przepływ energii, nawet jeśli system jest obciążony – stwierdził Nasser w oświadczeniu przesłanym Reutersowi przy okazji publikacji wyników kwartalnych spółki.
Według szefa saudyjskiego koncernu światowy rynek został pozbawiony około 1 mld baryłek ropy naftowej. - Ponowne otwarcie szlaków nie jest tym samym, co normalizacja rynku, który został pozbawiony około 1 mld baryłek ropy – zaznaczył.
Dodał również, że problem pogłębiały wcześniejsze lata niedoinwestowania sektora naftowego oraz niski poziom światowych zapasów surowca.
"Problem będzie znikał". Mówi, co dalej z "elektrykami" w Polsce
Ominięcie blokady Ormuzu
Nasser poinformował, że Saudi Aramco częściowo ominęło skutki blokady cieśniny Ormuz dzięki wykorzystaniu rurociągu Wschód–Zachód. Ropa transportowana była nim do portów nad Morzem Czerwonym. Szef koncernu określił ten system jako "kluczowe źródło ratunku" dla utrzymania dostaw.
Ponadto - jak opisał Bloomberg - prezes Saudi Aramco ocenił, że skutki zakłóceń w rejonie Cieśniny Ormuz mogą utrzymywać się przez długi czas. Według niego nawet szybkie wznowienie handlu nie oznacza natychmiastowej stabilizacji rynku.
- Jeśli przepływy handlowe przez cieśninę Ormuz zostaną wznowione natychmiast lub jeszcze dziś, rynek ropy będzie potrzebował kilku miesięcy, by się zrównoważyć – przekazał Nasser.
Dodał jednak, że jeśli ograniczenia w żegludze utrzymają się dłużej niż kilka tygodni, skutki dla rynku mogą potrwać znacznie dłużej - opisuje Bloomberg.
Wojna uderzyła w rynek ropy
Wojna rozpoczęta 28 lutego przez Izrael i USA przeciwko Iranowi doprowadziła do zablokowania przez Teheran cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy.
Zakłócenia wywołały wzrost cen paliw na świecie, a w części państw Azji doprowadziły także do reglamentacji sprzedaży paliw.
Obowiązujące obecnie zawieszenie broni między Iranem i USA ma umożliwić rozmowy dotyczące odblokowania transportu przez Ormuz.
W niedzielę irańska agencja Tasnim poinformowała, że parlament w Teheranie pracuje nad ustawą dotyczącą formalnego objęcia kontroli nad cieśniną. Projekt ma zawierać między innymi przepisy zakazujące przepływu statkom należącym do "państw wrogich".
Źródło: PAP, Bloomberg, Reuters