Ogrzewał duże mieszkanie klimatyzacją przy -20 st. Rachunek zaskoczył
Ogrzewanie dużego mieszkania klimatyzacją to przepis na gigantyczne rachunki za prąd? Serwis wysokienapiecie.pl przeprowadził eksperyment ubiegłej zimy, przy temperaturach spadających do minus 20 stopni. Porównanie kosztów z klimatyzacji i centralnego systemu przyniosło zaskakujący rezultat.
W styczniu tego roku, podczas mrozów nienotowanych od lat, redakcja wysokienapiecie.pl ogrzewała 80-metrowe mieszkanie klimatyzacją. Test miał pokazać, czy urządzenie utrzyma sprawność w temperaturach spadających nocą wyraźnie poniżej -20 st. C i jak wypadnie kosztowo na tle miejskiej sieci ciepłowniczej.
Klimatyzacja przy dużych mrozach. Zaskakujący wynik
W rozliczeniu za miesiąc rachunek za energię elektryczną wyniósł łącznie 575 zł. Z tej kwoty 246 zł dotyczyło pracy klimatyzacji, która zużyła 328 kWh. Jak opisywał dziennikarz Bartłomiej Derski, wynik okazał się konkurencyjny wobec kosztów ogrzewania z c.o. w podobnych warunkach.
Identyczne mieszkanie w tym samym bloku, z wentylacją grawitacyjną, zużyło w tym czasie blisko 4 GJ (1,1 MWh) ciepła z miejskiej sieci ciepłowniczej. Ponieważ nasza spółdzielnia utrzymuje koszty zmienne ciepła poniżej kosztów zakupu (...), to rachunek za ogrzewanie mieszkania grzejnikami wyniósł "tylko 285 zł" - wyjaśnił dziennikarz branżowego serwisu.
Przejął część fabryki Levi'sa. "Włożyłem w firmę wszystko"
Podkreślono, że testowana w skrajnych warunkach klimatyzacja marki Daikin podołała warunkom przy -20 stopniach, choć deklaracja producenta dotycząca grzania kończyła się na -15 st. Defrost, czyli proces odmrażania, występował co 2-4 godziny i był praktycznie nieodczuwalny.
Portal zauważył, że przy jednostce zewnętrznej zbierało się około 50 l lodu miesięcznie, a pobór mocy w trybie stand-by wynosił ponad 10 W dziennie i do około 50 W przy temperaturze poniżej 10 st.
W miesiącu eksperymentu dynamiczna taryfa wyszła drożej niż wariant G12, w którym wskaźnik wynosił 62 gr/kWh z dystrybucją. Przy takim rozliczeniu koszt ogrzewania klimatyzacją mógł spaść jeszcze bardziej, bo do 203 zł. Przy samych kosztach zmiennych rachunek za c.o. mógłby zbliżyć się do 500 zł.
"Podczas mroźnej nocy przy -15 st., klimatyzacja ogrzała salon do 23 st., co w sypialniach przełożyło się na przyjemne 20-21 st." - napisał w serwisie X Bartłomiej Derski, autor testu.
Źródło: wysokienapiecie.pl