WAŻNE
TERAZ

Media: Ziobro opuścił Węgry. Oto gdzie miał się udać

Bloomberg: rezerwy ropy na świecie topnieją w niespotykanym tempie

Globalne zapasy ropy kurczą się w rekordowym tempie przez wojnę z Iranem, skutkującą dalszą blokadą cieśniny Ormuz. Bloomberg wskazuje skalę uszczuplenia rezerw i zaznacza, że utrzymanie się obecnej sytuacji przybliża ryzyko dotkliwych podwyżek cen i braków paliw.

Bloomberg: Globalne rezerwy ropy nadszarpnięteBloomberg: Globalne rezerwy ropy nadszarpnięte wskutek wojny z Iranem
Źródło zdjęć: © Getty Images | David McNew
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Światowy bufor bezpieczeństwa w postaci zapasów ropy i paliw topnieje, gdy rynek próbuje zastąpić utracone dostawy przekraczające 1 mld baryłek po dwóch miesiącach zakłóceń w cieśninie Ormuz. Od tego czasu Iran umożliwiał przekraczanie cieśniny jedynie wybranym statkom. Bloomberg ocenia, że skutek może sięgać znacznie dalej niż terminu odblokowania Ormuzu.

Rezerwy ropy na wyczerpaniu. Bloomberg: świat ma niewiele czasu

Morgan Stanley szacuje, że między 1 marca a 25 kwietnia globalne zapasy spadały średnio o ok. 4,8 mln baryłek dziennie. To wyższe spadki niż przewidywane wcześniej w danych gromadzonych przez Międzynarodową Agencję Energetyczną. Prawie 60 proc. ubytku dotyczyło ropy, a reszta paliw.

Natasha Kaneva z JPMorgan powiedziała Bloombergowi, że system wymaga minimalnego poziomu ropy naftowej, więc granica pojawia się wcześniej niż przy fizycznym wyczerpaniu magazynów. - Zapasy działają jak amortyzator globalnego systemu naftowego - powiedziała.

Inflacja zerwała się z łańcucha. Zdaniem eksperta: nie na długo

Goldman Sachs zauważa, że widoczne globalne zapasy ropy są już blisko najniższych poziomów od 2018 r. Najbardziej wrażliwe mają być azjatyckie kraje uzależnione od importu surowców z państw regionu Zatoki Perskiej - Indonezja, Wietnam, Pakistan i Filipiny, gdzie krytyczne poziomy mogą pojawić się nawet w ciągu miesiąca. Większe gospodarki, jak Chiny, mają większy bufor.

Bloomberg, powołując się na dane z Kpler, IEA, EIA, OilChem, PAJ, Singapur i JODI, podał, że jeśli obecny stan tlącej się wojny będzie się przedłużał, to globalne zapasy ropy osiągną minimalny poziom wymagany do utrzymania rurociągów i rafinerii we wrześniu br. Jest to 6,8 miliarda baryłek ropy.

Duża część zapasów i wolnych mocy została już wyczerpana - powiedziała serwisowi Eimear Bonner, dyrektor finansowa Chevron. - Zaczniemy widzieć, że niektóre kraje uzależnione od importu mogą stanąć wobec krytycznych niedoborów, gdy wejdziemy w okres czerwca i lipca - dodała.

W dalszej perspektywie presja może utrzymać się także po ewentualnym otwarciu szlaku. Rządy i krajowe spółki paliwowe zaczną szybko uzupełniać braki w magazynach. - Spodziewamy się, że to środowisko redukcji zapasów będzie trwać przez najbliższe miesiące i ostatecznie doprowadzi do długoterminowego zjawiska odbudowy zapasów - powiedział Willie Chiang, prezes Plains All American Pipeline, spółki od transportu i magazynowania skroplonego gazu ziemnego i ropy w USA oraz Kanadzie.

Źródło: Bloomberg

Wybrane dla Ciebie