UE ma problem z paliwem. Nieoficjalnie: Bruksela nie wie, ile zapasów ma Europa

Europa obawia się niedoborów paliw w konsekwencji wojny z Iranem, ale unijni urzędnicy nie mają pełnego obrazu tego, ile diesla, benzyny czy paliwa lotniczego faktycznie znajduje się w komercyjnych magazynach, jak opisuje Politico.

Fuel Storage Facilities On Canvey Island
CANVEY ISLAND, ENGLAND - APRIL 20: An aerial view of the Oikos bulk liquid fuel storage facility next to the River Thames on April 20, 2026 in Canvey Island, England. The disruption to oil and gas shipments through the Strait of Hormuz caused by the US-Iran war has caused global market volatility and raised concerns about fuel supply in a range of countries, including the UK. (Photo by Dan Kitwood/Getty Images)
Dan KitwoodMagazyny paliwowe w Anglii, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Jacek Losik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Europa stara się ograniczyć ryzyko braków paliw, gdy wojna z Iranem podbija koszty surowców energetycznych i energii, a także zagraża dostawom przez cieśninę Ormuz. Problemem okazuje się jednak nie tylko dostępność surowca, ale też informacja o stanie rezerw. Politico podaje, że władze Unii Europejskiej nie potrafią w czasie zbliżonym do rzeczywistego odpowiedzieć na pytanie, ile paliw ma dziś kontynent.

Tobias Meyer, prezes DHL Group, powiedział, że w Europie "istnieją rezerwy strategiczne, ale nie ma zbyt dużej przejrzystości, ile z nich zostało już wykorzystanych". Dodał, że zagadką jest, co stanie się w kwestii dostaw paliw po czerwcu.

Z jednej strony Politico pisze, że unijne instytucje nie działają całkiem po omacku. Dane o rezerwach ropy i gazu utrzymywanych przez rządy są zwykle jawne i aktualizowane, a urzędnicy z państw członkowskich regularnie wymieniają informacje. Zdarza się też, że firmy dobrowolnie przekazują wybrane dane o własnych zapasach.

Jak sfinansujemy drugi atom? Wiceprezes PFR: model będzie inny

Z drugiej strony portal wskazuje, że urzędnicy, którzy chcą ocenić, kiedy może zabraknąć paliw, mimo powyższego mają niewiele twardych punktów odniesienia. To ryzyko podwójne: z jednej strony UE może zbyt późno dostrzec realne braki, z drugiej podejmować decyzje awaryjne na podstawie niepełnych informacji.

Dlaczego UE nie zna stanu zapasów paliw

Z protokołu wysokiego szczebla spotkania w ubiegłym miesiącu wynika, że ministrowie z Belgii, Holandii i Hiszpanii wskazali luki w wiedzy i zaapelowali o bardziej skoordynowany monitoring w czasie rzeczywistym, zwłaszcza dla produktów rafinowanych.

Przedstawiciel Grecji poszedł jeszcze dalej i poprosił Komisję o utworzenie kanału na WhatsAppie lub Signalu dla państw członkowskich i unijnej administracji.

- Mamy bardzo ograniczoną wiedzę rynkową i dane dotyczące gazu i ropy - powiedział wysoki rangą urzędnik europejskiego resortu energii, cytowany anonimowo przez Politico. - Wiedza o tym, co trafia do obrotu, co jest wycofywane i co wysyła się różnymi trasami, to obszar, w którym brakuje monitoringu rynku.

Diesel i paliwo lotnicze to największa niewiadoma

Najbardziej zaciemniona sytuacja jest w przypadku paliw rafinowanych, takich jak diesel i paliwo lotnicze. UE opiera się głównie na danych Eurostatu oraz spotkaniach koordynacyjnych z państwami członkowskimi. Tyle że większość zapasów pozostaje poza bezpośrednim wglądem administracji, bo znajduje się w rozproszonych magazynach komercyjnych w różnych sektorach gospodarki.

KE przyznaje, że ma problem z informacją. W tym miesiącu zapowiada uruchomienie projektu "Fuel Observatory", który ma śledzić unijną produkcję, import, eksport i poziomy zapasów paliw transportowych, w rozwiązaniu przypominającym amerykańską Energy Information Administration, opisywaną przez Politico jako znacznie bardziej rozbudowaną.

- Oczywiście chcemy mieć lepszy przegląd sytuacji paliwowej w całej UE. Pracujemy nad tym, ale jest za wcześnie, by deklarować, jak to będzie działać - powiedziała rzeczniczka Komisji Anna-Kaisa Itkonen.

Mimo dużych luk w danych, urzędnik KE cytowany wcześniej przez Politico ocenił, że wciąż jest za wcześnie, by przesądzać, czy Komisja spróbuje wprowadzić przepisy zmuszające państwa do informowania o sytuacji.

Gaz widać lepiej, ale przepływów UE nadal nie kontroluje

Najtrudniejsze pozostaje śledzenie paliwa lotniczego. Najłatwiejsze - gazu. Po niedoborach wywołanych pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 r. UE wprowadza zasady, które zobowiązują państwa członkowskie do wypełniania magazynów do 90 proc. krajowej pojemności przed zimą. Dzięki temu UE lepiej wie, ile gazu ma w danym momencie.

Z danych zebranych przez Jaller-Makarewicz wynika, że w styczniu większość państw UE, z wyjątkiem Łotwy, Irlandii i Cypru, spełniała unijny wymóg utrzymywania zapasów ropy i jej pochodnych na poziomie co najmniej 90 dni. Zapas składał się przede wszystkim z ropy naftowej, oleju napędowego i surowców wsadowych, przy ograniczonych ilościach benzyny i paliwa lotniczego.

Według Politico część dostępnych informacji nie uspokaja. Zapasy gazu w Europie miały być niskie już przed atakiem na Iran i średnio wynosić poniżej 30 proc. krajowej pojemności po dużych poborach zimą. Ich uzupełnianie zależy od zachęt dla traderów, którzy zwykle zatłaczają gaz do magazynów latem, gdy ceny spadają, i sprzedają zimą, gdy rosną. Wojna z Iranem może jednak odwrócić tę logikę, a unijne próby rozwiązania problemu spotykają się z mieszanymi reakcjami.

Dodatkowym elementem trudnej sytuacji UE jest zmiana tras na globalnym rynku po zablokowaniu Ormuzu. Charles Costerousse, analityk rynku gazu w firmie Kpler, mówi Politico, że tankowce nie są już przekierowywane do Azji z Europy, tylko płyną tam bezpośrednio z Afryki Zachodniej i USA.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wyliczyła, że wojna na Bliskim Wschodzie kosztuje Unię niemal 500 mln euro dziennie z powodu wyższych cen energii. Jednocześnie prezydent USA Donald Trump polecił współpracownikom przygotowania do długotrwałej blokady portów irańskich, co może dalej rozchwiać globalne rynki energii.

Źródło: Politico

Wybrane dla Ciebie
GDDKiA zlikwiduje bramki na A2 w Wielkopolsce
GDDKiA zlikwiduje bramki na A2 w Wielkopolsce
Rewolucja energetyczna weszła w życie. Oto jak odczują to Polacy
Rewolucja energetyczna weszła w życie. Oto jak odczują to Polacy
Ceny paliw na majówkę. Wyraźny wzrost
Ceny paliw na majówkę. Wyraźny wzrost
Płaca minimalna w 2027 r. Tyle wyniesie
Płaca minimalna w 2027 r. Tyle wyniesie
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 30.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 30.04.2026
"Rewolucja" majowa. Duże zmiany dla milionów Polaków
"Rewolucja" majowa. Duże zmiany dla milionów Polaków
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 30.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 30.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 30.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 30.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 30.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 30.04.2026
Ryanair apeluje do rządu ws. kluczowej zmiany przed wakacjami
Ryanair apeluje do rządu ws. kluczowej zmiany przed wakacjami
Inflacja w kwietniu znów w górę. Eksperci uderzają w alarmistyczny ton
Inflacja w kwietniu znów w górę. Eksperci uderzają w alarmistyczny ton
Iran w kleszczach inflacji. Wojna wywołała drastyczny skok wskaźnika
Iran w kleszczach inflacji. Wojna wywołała drastyczny skok wskaźnika