Iran w kleszczach inflacji. Wojna wywołała drastyczny skok wskaźnika
Gospodarka Iranu pogrąża się w kryzysie, a inflacja sięgnęła 50 procent. Dziennik "Financial Times" informuje o drastycznym wpływie konfliktu zbrojnego na portfele obywateli. Ceny podstawowych produktów idą ostro w górę.
Dane banku centralnego z początku kwietnia wskazują roczną inflację na poziomie 50 procent. Wskaźnik ten przed wybuchem wojny przekraczał 40 procent. To drastyczne pogorszenie w stosunku do sytuacji z przełomu lutego i marca, kiedy ataki ze strony USA i Izraela zaczęły dopiero wywierać potężną presję na tamtejszą gospodarkę. Choć kruchy rozejm wszedł w życie, konsumenci nadal odczuwają skutki konfliktu. Blokada Cieśniny Ormuz przez Stany Zjednoczone utrudnia handel. Dziennik "Financial Times" zwraca uwagę na wyższe wydatki obywateli.
Koszty życia rosną w szybkim tempie. W sklepach w Teheranie drożeją ryż, jajka oraz mięso. Cena kostki sera wzrosła w ciągu tygodnia z 5,2 miliona do 6,7 miliona riali.
Wydaje się, że wszystko stało się znacznie droższe niż przed wojną – mówi brytyjskiemu dziennikowi 56-letnia gospodyni domowa z Teheranu.
Ile gwiazdy płacą za wywiad? Prezes UOKiK ujawnia i zapowiada kontrole
Problemy przedsiębiorców i rynek pracy
Kryzys uderza także w biznes. Wartość irańskiej waluty spadła do rekordowo niskiego poziomu. Za jednego dolara trzeba zapłacić 1,8 miliona riali. Taka sytuacja wywołuje panikę wśród obywateli. Ludzie tracą siłę nabywczą swoich oszczędności.
– To jest nie do utrzymania – ocenia właściciel firmy z branży odzieżowej w rozmowie z "Financial Times". Przedsiębiorca ten ma problemy z podwyżkami płac, które narzuca rząd.
Warto przypomnieć historię problemów gospodarczych, które wywoływały niepokoje społeczne jeszcze przed wybuchem wojny. Na przełomie roku w kraju wybuchły masowe protesty. Władze wprowadziły wtedy specjalne kupony żywnościowe, aby złagodzić skutki drożyzny. Każda osoba otrzymywała wsparcie o wartości 10 milionów riali miesięcznie. Obecnie wielu pracowników musi polegać na świadczeniach z pomocy społecznej. Brytyjscy dziennikarze piszą o zbyt małych środkach na pokrycie podstawowych kosztów życia.
Rosnące bezrobocie tłamsi gospodarkę
Mniejsze zakłady już redukują zatrudnienie. Pewna fabryka pod Teheranem zwolniła niemal jedną trzecią swojej załogi. Bezrobocie przed wojną wynosiło 7,6 procent. Według statystyk irańskiego resortu pracy 191 tysięcy osób złożyło wnioski o zasiłek dla bezrobotnych. Duże gałęzie przemysłu uniknęły na razie masowych zwolnień.
Rząd prezydenta Masuda Pezeszkiana uspokaja obywateli. Władze zapewniają o odpowiednich rezerwach żywności na przetrwanie blokady. Półki w supermarketach mają pozostać pełne.
Infrastruktura cywilna w Iranie ucierpiała w wyniku bombardowań. Zniszczenia objęły drogi oraz fabryki. Rozmowy o zakończeniu konfliktu utknęły w martwym punkcie. Władze w Teheranie domagają się zniesienia blokady cieśniny przez Waszyngton przed wznowieniem negocjacji. Irańczycy obawiają się nowej fazy stagnacji.
Globalne skutki irańskiego kryzysu
Eskalacja na Bliskim Wschodzie to jednak nie tylko problem wewnętrzny Teheranu, ale też rosnące wyzwanie dla globalnej gospodarki. W ostatnich miesiącach analitycy z niepokojem obserwowali sytuację wokół kluczowych szlaków handlowych. Na początku marca eksperci ostrzegali, że nasilająca się blokada Cieśniny Ormuz może wywołać potężny szok naftowy. To zjawisko bardzo szybko przełożyło się na rynki surowcowe i koszty transportu.
W konsekwencji, zaledwie kilka tygodni później, media obiegła informacja, że ceny ropy osiągnęły najwyższe poziomy od 2022 roku, co zrodziło realne obawy o globalną powtórkę kryzysu kosztów życia. Ekonomiści na całym świecie wciąż analizują różne scenariusze dla rynków w obliczu wydarzeń w Iranie. Te najczarniejsze zakładają opóźnienie wyczekiwanych obniżek stóp procentowych oraz powrót podwyższonej dynamiki cen w wielu krajach Europy.
Źródło: "Financial Times"