Notowania

Czy Komorowski przeciwstawi się Tuskowi?

Zaprzysiężony dziś prezydent na pewno podpisze podwyżkę podatków. Ale już niedługo Platforma może mieć z nim problem.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Łukasz Kamiński/ bpr.sejm.gov.pl)

Bronisław Komorowski zostanie dziś _ głową państwa _. Zaraz po zaprzysiężeniu nie pokaże zapewne czy będzie się starał być niezależny od swojej partii. Ale za kilka miesięcy _ misiowaty Bronek _ może nie zgodzić się na kolejne podwyższenie podatków oraz zmniejszenie gwarantowanego budżetu dla armii. Może też zacząć budować swoją frakcję w PO.

- _ Nowy prezydent startuje z pozycji zależnej od Donalda Tuska. To ma być człowiek, który nie będzie utrudniał premierowi pracy _ – tłumaczy politolog profesor Wawrzyniec Konarski. – _ Ale smakowanie władzy zmienia ludzi i może dojść do czegoś, co ja nazywam cichą miedwiediewizacją. Komorowski ma do tego warunki, teraz będzie miał narzędzia _ – dodaje.

Określenie to odnosi się do rosnącej pozycji prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. W zamyśle premiera Władimira Putina miał on pełnić rolę marionetkową, a z biegiem czasu stał się wyrazistym politykiem demonstrującym swoje zdanie oraz propagującym własne reformy.

Platforma zaprzedaje ideały i Komorowski będzie szukał koniunktury


Piskorski: Zdetronizujemy PlatformęPaweł Piskorski, obecny szef Stronnictwa Demokratycznego, który m.in. zakładał Platformę Obywatelską, twierdzi, że grunt pod usamodzielnienie Komorowskiego już jest szykowany. Wyodrębniły się dwa ośrodki władzy zbudowane wokół Tuska i Schetyny. Według niego, nowy prezydent to człowiek, który jest miły i ugodowy, taki odrobinę _ misiowaty _, ale gdy trzeba, to potrafi się postawić. Możliwie więc, że zbuduje wokół siebie alternatywę wobec dwóch pozostałych liderów.

- _ On potrafi być twardy, gdy zagrożone są jego ideały. A mimo swego konserwatyzmu jest zagorzałym zwolennikiem rynku. Gdy więc PO podnosi podatki, tym samym zupełnie porzucając resztki swojej tożsamości, Komorowski może zechcieć zaznaczyć swoją odrębność _– wyjaśnia Piskorski.

Profesor ekonomii i były członek Rady Polityki Pieniężnej Marian Noga również uważa, że Bronisław Komorowski może w pewnym momencie zdecydować się na swoją strategię polityczną. Profesor twierdzi, że nowy prezydent wystąpi z opozycyjnym stanowiskiem do rządu, gdy przyjdzie dobra koniunktura, a Rada Ministrów będzie chciała reformować finanse publiczne. Stanie wtedy w obronie ludzi tracących przywileje.

- _ Jeśli jednak będziemy mieli kryzys, to nie będzie żadnych tarć. Obie strony wiedzą, że w takiej sytuacji nie ma miejsca na przepychanki, bo wszystko może runąć _ - wyjaśnia Noga.

Ale oprócz warunków gospodarczych czy wewnętrznych, ważna jest też osobowość nowego prezydenta. Profesor Konarski podkreśla, że Komorowski to człowiek dojrzały, który może szukać godnego zwieńczenia swojej kariery zawodowej. Właśnie poprzez silne zaznaczenie swojej odrębności.

Money.pl/Tomasz BrankiewiczRządowy zespół weryfikuje weta Lecha Kaczyńskiego
- _ Bronisław Komorowski musiałby wtedy jednak odbudować wizerunek prezydentury, który sam nadszarpnął niepotrzebnymi wypowiedziami o złotej klatce - wyjaśnia prof. Konarski . - Dobrym sposobem pokazania ludziom niezależności urzędu byłoby weto przeciw wyższym podatkom. Po zdobyciu sympatii wyborców, nowy prezydent miałby otwarte pole do zbudowania swojej frakcji w PO _ - dodaje.

Waldy Dzikowski z PO stanowczo ucina takie spekulacje. Twierdzi, że jedyne, co będzie budował Bronisław Komorowski, to dobra i mądra prezydentura. Dla wszystkich, którzy podsuwają teorie o wewnątrzpartyjnych tarciach i zmaganiach ma krótkie stwierdzenie: _ Życzę powodzenia _.

"Nie będzie czasu na frakcje, bo będzie mnóstwo ustaw i pracy"

Według Waldego Dzikowskiego, przez długie miesiące nie będzie czasu na rozważania o frakcjach i politycznych przepychankach, bo niedługo do Sejmu,a potem prezydenta trafi mnóstwo ustaw.

- _ Nie spodziewamy się też utarczek z głową państwa, bo wszystkie projekty będą dobrze przygotowane, a Bronisław Komorowski będzie o nich uprzedzony. Zaprezentujemy rozwiązania zgodne z ideologią partii, a tę przecież prezydent akceptuje _ – wyjaśnia Dzikowski.

Jakie ustawy, nowy prezydent, dostanie do podpisania jako pierwsze? Poseł PO wylicza ustawę medialną, ustawy zdrowotne, pakiet społeczny - nad którym pracuje właśnie minister Fedak - oraz chyba najważniejsze ustawy od ministra Rostowskiego, czyli zapowiedziana na jesień przez premiera reforma finansów publicznych.

- _ Do tego wszystkiego dojdzie też sporo ustaw z inicjatywy poselskiej, ale nie mogę teraz zdradzać ich treści. Naprawdę będzie co robić _ – przekonuje poseł.

Czy któreś inicjatywy PO mogą nie znaleźć poparcia Bronisława Komorowskiego? Wydaje się, że Komorowskiemu mogą nie spodobać się jesienne podwyżki podatków. Dał się poznać jako orędownik podatku liniowego i zwolennik konsolidacji finansów. Gdyby rząd zbyt długo zwlekał z reformami, a chciał podwyższać daniny, jest szansa, że możemy liczyć na jego sprzeciw.

Komorowski może też postawić się rządowi, gdy ten będzie próbował ograniczyć wydatki budżetowe na armię. Co roku pojawiają się zakusy zmniejszenia ustawowego limitu 1,95 procent PKB na MON. Prezydent w tej sprawie powinien dać wyraźny sprzeciw, bo on jest autorem ustawy, która od wielu lat każe przeznaczać właśnie takie pieniądze na wojsko.

Jednym z ważniejszych postulatów w kampanii prezydenckiej Komorowskiuczynił niepodnoszenie wieku emerytalnego. Wiadomo jednak, że w systemie świadczeń społecznych potrzebne są głębokie zmiany, by Zakład Ubezpieczeń Społecznych mógł funkcjonować bez rujnowania budżetu. To także może skonfliktować Komorowskiego z rządem.

Podobnie jak i obiecana w czasie kampanii zniżka na przejazdy dla studentów, której w czasach wyraźnych cięć wydatków, minister Rostowski może nie przełknąć. Bronisław Komorowski może nie doczekać się też refundacji _ in vitro _przez rząd oraz parytetów, które także obiecał w kampanii.

Jednak jak podkreślają politolodzy, w najbardziej prawdopodobnym scenariuszu prezydentury Komorowskiego, nie ma miejsca na spory o sprawy fundamentalne. Politolog profesor Kazimierz Kik, przekonuje, że nowy prezydent będzie takim, jakiego wymaga nasza konstytucja.

- _ To będzie prezydent ugodowy, współpracujący. Nie tylko dlatego, że to nie jest człowiek o twardej, szorstkiej osobowości, ale też dlatego, że po prostu rozumie swoją rolę w trudnych czasach – mówi profesor Kik . _

Poznacie go po jego ludziach

Według profesora Kika, charakter Komorowskiego widać już po pierwszych nominacjach w Kancelarii Prezydenta. Pojawiają się tam ludzie nieznani, czyli tacy, którzy mają zadbać o sprawną prace pałacu, a nie budować w mediach polityczną siłę prezydenckiego ośrodka.

- _ To, jakimi ludźmi otacza się polityk, świadczy o jego zamiarach. Osoby, które do tej pory przyjęła kancelaria, są ludźmi do pracy, a nie politycznej walki _ – przekonuje prof. Kik.

Na przekór jego słowom, profesor Konarski, pośród trzech sekretarzy stanu - Dariusza Młotkiewicza, Jaromira Sokołowskiego i Jacka Michałowskiego– wskazuje tego ostatniego jako człowieka, którego nominacja może świadczyć o niezależności prezydenta. To postać, która jest wystarczająco wyraźna, by brać udział w polityce pierwszego szeregu.

- _ Gdy przypomnieć sobie niedawne, zaskakujące dla Platformy nominacje do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, to również widać, że Bronisław Komorowski nie ma zamiaru oddać całej inicjatywy rządowi _– wyjaśnia politolog.

Również ekonomiści upatrują szansy na niezależność prezydenta. Profesor Marian Noga wskazuje nominację Marka Belki na szefa NBP, jako sygnał odrębności od PO.

- _ Marek Belka jest fachowcem, ale i postacią niejednoznaczną, nie do końca liberałem _ - wyjaśnia profesor Noga. – _ Gdyby takimi ekonomistami zaczął otaczać się prezydent, bo przecież jeszcze nie wybrał doradców ekonomicznych, to wtedy dwa pałace nie dogadywały by się ze sobą tak łatwo. _

Kandydat na prezydenta w Money.pl
*Kaczyński vs. Komorowski. Bulterier czy lew salonowy? * Kandydaci od początku kampanii nie mówią o konkretach, lecz przerzucają się populistycznymi ogólnikami. Ale programy Komorowskiego i Kaczyńskiego wcale nie są takie same. Kandydaci prezentują dwie różne wizje finansów publicznych, służby zdrowia czy prywatyzacji. Money.pl przeanalizował jak bardzo odmienne.
*Obietnice z kampanii mogą kosztować 10 mld złotych * Bronisław Komorowski mocno przesadził z przedwyborczymi obietnicami. Jak wyliczył Money.pl, koszt ich dotrzymania to prawie 10 miliardów złotych rocznie. A to znacznie pogorszy stan finansów publicznych w Polsce.
*Komorowski: Zdolny do kompromisu ugodowiec, czy raczej polityk nijaki? * - W więziennym teatrze grał w Dziadach. Był Konradem. Niesiołowski zagrał Żegotę, a Mazowiecki Upiora. Nieco absurdalnie to wyglądało. Banda dorosłych facetów bawi się w teatr. I Konrad uprawia zapasy z Bogiem, rzut beretem od toalet - opowiada o Bronisławie Komorowskim aktor Maciej Rayzacher.

ZOBACZ TAKŻE:

* [ Sąd Najwyższy: Wybory prezydenckie 2010 są ważne ]( http://news.money.pl/artykul/sad;najwyzszy;wybory;prezydenckie;2010;sa;wazne,69,0,651077.html )
* [ Dwornik: Prezydent elekt to domator, bo przecież nie populista ]( http://www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/dwornik;prezydent;elekt;to;domator;bo;przeciez;nie;populista,34,0,641058.html )
* [ **Cisza** **wyborcza** absurdem czy gwarancją gry fair play? ]( http://news.money.pl/artykul/cisza;wyborcza;absurdem;czy;gwarancja;gry;fair;play,172,0,638124.html ):
* [ Czechy: Polska polityka staje się nudna i standardowa ]( http://news.money.pl/artykul/czechy;polska;polityka;staje;sie;nudna;i;standardowa,76,0,641100.html )
Tagi: wybory prezydenckie 2010, komorowski, tusk, prezydent, platforma, ustawy, weto, belka, nominacje, kancelaria, giełda, wiadomości, gospodarka, porady, raport, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz