Notowania

afera wikileaks
25.04.2012 18:15

Afera Wikileaks. Co dalej z żołnierzem?

Jak zaznaczają adwokaci, zabezpieczenie wojskowych komputerów było niedostateczne, a opublikowane przez Wikileaks materiały nie stwarzały zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego albo zagrożenie to było niewielkie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(New Media Days/Peter Erichsen/CC/Flickr)

Amerykański sędzia wojskowy odmówił w środę cofnięcia wszystkich zarzutów wobec żołnierza oskarżonego o udostępnienie setek tysięcy tajnych dokumentów demaskatorskiemu portalowi internetowemu Wikileaks, co było największym takim przeciekiem w dziejach USA (na zdjęciu * *Julian Assange - australijski aktywista internetowy).

Pułkownik sędzia Denise Lind odrzuciła wniosek obrony w tej sprawie w trakcie wstępnego przesłuchania, poprzedzającego proces starszego szeregowego Bradleya Manninga. Jej decyzja oznacza, że przesłuchanie będzie kontynuowane i przedłuży się na czwartek.

Obrona zgłosiła również odrębny wniosek o zrezygnowanie ze stawiania Manningowi najbardziej poważnego zarzutu, jakim jest pomaganie nieprzyjacielowi - za co grozi sankcja do dożywotniego pozbawienia wolności włącznie.

Lind wstępnie zarządziła, że proces Manninga potrwa od 21 września do 12 października. Zdaniem adwokatów Manning był najwyraźniej młodym żołnierzem z zaburzeniami, którego wojsko nie powinno wysyłać do Iraku ani zapewniać mu dostępu do tajnych materiałów, który uzyskał, stacjonując tam od końca 2009 roku do połowy 2010 roku.

W trakcie dochodzenia wojskowi prokuratorzy uzyskali dowody, że 24-letni obecnie Manning ściągnął i przekazał drogą elektroniczną Wikileaks blisko pół miliona zastrzeżonych raportów bojowych z Iraku i Afganistanu, setki tysięcy depesz dyplomatycznych oraz zapis wideo śmiercionośnego ataku śmigłowcowego z 2007 roku, który Wikileaks rozpowszechnił z tytułem _ Uboczne zabójstwo _.

Według obrony Manning był żołnierzem-gejem, głęboko dręczonym problemami identyfikacji płciowej w czasie, gdy jawni homoseksualiści nie mogli służyć w siłach zbrojnych USA. Jego gwałtowne wybuchy w trakcie służby w Iraku powinny być sygnałem ostrzegawczym, by nie dawać mu dostępu do tajnych materiałów.

Jak zaznaczają adwokaci, zabezpieczenie wojskowych komputerów było niedostateczne, a opublikowane przez Wikileaks materiały nie stwarzały zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego albo zagrożenie to było niewielkie.

Czytaj więcej w Money.pl
Twórca Wikileaks ma swój program. Obejrzyj Założyciel Wikileaks Julian Assange przeprowadził wywiad z Hasanem Nasrallahem - szefem szyickiego libańskiego Hezbollahu.
Brytyjczycy na razie nie wydadzą go Szwedom Brytyjski Sąd Najwyższy zakończył w czwartek dwudniowe posiedzenie w sprawie szwedzkiego wniosku o ekstradycję założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a, którego szwedzka prokuratura chce przesłuchać w związku z zarzutami na tle seksualnym.
Assange przed sądem powitany piosenką Twórca WikiLeaks twierdzi, że zarzuty, które mu postawiono, mają podłoże polityczne i są wstępem do ewentualnej ekstradycji do USA.
Tagi: afera wikileaks, wiadomości, wiadmomości, gospodarka
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz