Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Sikorski o tarczy antyrakietowej: My się do niej nie palimy

0
Podziel się:

Oświadczenie Andersa Rasmussena nie ma wpływu na plany umieszczenia bazy tarczy antyrakietowej w Polsce.

Sikorski o tarczy antyrakietowej: My się do niej nie palimy
(PAP/EPA)

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski chłodno wita gotowość operacyjną NATO-wskiej tarczy antyrakietowej. * *Natomiast prezydent Bronisław Komorowski, uczestniczący w szczycie NATO w Chicago dodaje, że powszechne jest też przekonanie o konieczności wyjścia z Afganistanu do końca 2014 r.

W wywiadzie dla Polskiego Radia minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że ogłoszona w Chicago decyzja nie ma większego wpływu na perspektywę umieszczenia bazy tarczy antyrakietowej w Polsce.

- _ Nie widzę związku specjalnego, bo pierwsza faza to okręty na Morzu Śródziemnomorskim i bodajże radar w Turcji. My się do tarczy nie palimy, to jest amerykański projekt _- mówi minister.

Sekretarz generalny NATO Anders Rasmussen oświadczył, że wraz z ogłoszeniem gotowości operacyjnej europejska tarcza antyrakietowa staje się
rzeczywistością. Dodał, że Rosja nie ma w sprawie tarczy prawa weta. Dał jednak
do zrozumienia, że NATO może spowolnić kolejne etapy budowy tarczy gdy
zniknie zagrożenie ze strony Iranu.

Filarem nowej tarczy antyrakietowej jest system rakiet SM-3 zainstalowany
na amerykańskich okrętach wojennych na morzu śródziemnym. Kolejne elementy
mają być tworzone w Europie etapowo do roku 2020.

Komorowski: Do końca 2014 mają wrócić do domu_ Polska nie była osamotniona, jeśli chodzi o prezentowanie punktu widzenia, że podstawową funkcją sojuszu są działania na rzecz obrony krajów członkowskich _ - powiedział Komorowski dziennikarzom wczoraj wieczorem czasu lokalnego. _ _

_ - W kwestiach Afganistanu jesteśmy jeszcze przed rozmowami, ale wydaje się, że panuje dosyć powszechne przekonanie - na czym mnie osobiście bardzo zależało i zależy - aby rozumieć decyzje podjęte w Lizbonie w sposób jednoznaczny, jako wyznaczenie nie do zmiany terminu końca roku 2014 jako momentu zakończenia misji _ - powiedział prezydent.

Podkreślił, że tego, jak wspomagać państwowość afgańską po 2014 r., będzie dotyczyła _ już zupełnie nowa decyzja, nowy mandat, nowa koncepcja, do której wszyscy, w tym Polska, będą się odnosili, podejmowali decyzje o swoim poziomie zaangażowania _.

Dodał, że potwierdzenie daty zakończenia misji wiąże się z koniecznością _ działań na rzecz stworzenia dogodnych dróg transportu, tak aby nasi żołnierze, sprzęt mogli wrócić do Polski w jak najlepszej kondycji, w odpowiednim momencie wyznaczonym kalendarzem NATO _.

Pytany o kwoty, jakie mieliby łożyć sojusznicy na Afganistan, odparł, że ze względu na obecność wojskową w Afganistanie _ Polska przez szereg lat łożyła naprawdę gigantyczne pieniądze; ostatnimi laty były to kwoty rzędu miliarda złotych rocznie _.

_ - Po drugie nie ma żadnych decyzji w tej sprawie i nie sądzę, aby zapadły one w najbliższym czasie, to będzie przedmiotem rozmów dotyczących stanowiska sojuszu jako całości _ - zaznaczył.

Czytaj więcej o szczycie NATO
Oto, jak talibowie doradzają krajom NATO Kraje członkowskie NATO powinny iść za przykładem Francji i wycofać swe wojska z Afganistanu - wynika z oficjalnego komunikatu.
Zapłacimy 20 milionów dolarów rocznie? Amerykanie oszacowali koszt utrzymania afgańskiego wojska i policji łącznie na 4 miliardy dolarów.
Szczyt NATO. Dyskusje mogą być burzliwe Polska będzie płacić 20 miliardów dolarów rocznie na utrzymanie policji i wojska w Afganistanie? Dziś rozstrzygnięcie.
KOMENTARZE
(0)