Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ukraina: W Smoleńsku zawinili piloci i wieża

0
Podziel się

Ukraińscy eksperci twierdzą tym samym, że raport MAK jest nierzetelny.

Ukraina: W Smoleńsku zawinili piloci i wieża
(prezydent.pl/GFDL)
bEgWSNEB

Ukraińscy eksperci uważają, że raport Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) w sprawie katastrofy smoleńskiej jest tendencyjny, a odpowiedzialność za tragedię spoczywa zarówno na załodze polskiego samolotu, jak i na rosyjskich kontrolerach lotu.

_ - Po zapoznaniu się z dostępnymi w tej sprawie materiałami skłaniam się w stronę wersji polskiej, że zawiniła i załoga samolotu, i wieża kontrolna _ - oświadczył dziś na konferencji prasowej w Kijowie nawigator-oblatywacz Ołeh Korszunow.

_ - Raport MAK jest tendencyjny, gdyż obarcza winą za katastrofę wyłącznie polskich pilotów. Gdyby jednak wieża kontrolna w Smoleńsku w odpowiednim czasie nakazała pilotom odejście od lądowania, do tragedii mogłoby nie dojść _ - wtórował pilot-oblatywacz z ukraińskich zakładów lotniczych im. Antonowa Witalij Horowenko.

bEgWSNED

Zdaniem ukraińskich ekspertów wieża kontrolna na lotnisku w Smoleńsku wiedziała, że będąc w odległości 2 km od pasa lotniska, samolot z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie znajduje się za nisko, jednak nie uprzedziła o tym załogi.

_ - Wieża zaczęła krzyczeć "horyzont" dopiero w momencie, gdy samolot praktycznie się rozbijał _ - powiedział Korszunow.

Ukraińscy specjaliści podkreślili jednocześnie, że ich zdaniem piloci prezydenckiego samolotu nie byli wystarczająco przygotowani na lądowanie w tak trudnych warunkach pogodowych, jakie panowały w Smoleńsku w dniu tragedii.

_ - Ekipa polskiego Tu-154 była słabo przygotowana, a rosyjscy kontrolerzy lotu cały czas zachowywali się pasywnie _ - stwierdzili Korszunow i Horowenko.

bEgWSNEJ

Eksperci uważają także, że zarówno jedna, jak i druga strona działały pod presją psychologiczną.

W przypadku polskich pilotów były to okoliczności związane z obecnością na pokładzie samolotu prezydenta i ważnych polityków, z rosyjskiej zaś m.in. obecność na wieży zastępcy dowódcy bazy w Smoleńsku pułkownika Nikołaja Krasnokutskiego.

Z materiałów badającej katastrofę smoleńską polskiej komisji także wynika, że rosyjscy kontrolerzy lotu popełnili 10 kwietnia 2010 roku liczne błędy, działali pod presją i nie byli wystarczającym wsparciem dla załogi Tu-154M.

Czytaj w Money.pl

bEgWSNFe
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)